fot. https://twitter.com/Straz_Graniczna

Znaczna większość nielegalnych imigrantów nie chce ochrony międzynarodowej

Nieco ponad 40 proc. osób, które nielegalnie przekroczyły granicę polsko-białoruską, wystąpiło o ochronę międzynarodową – poinformował wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, Maciej Wąsik.

Od 2 września bieżącego roku w przygranicznym pasie z Białorusią obowiązuje stan wyjątkowy. To reakcja na hybrydowy atak reżimu Alaksandra Łukaszenki, który za żywe tarcze wziął migrantów z Bliskiego Wschodu. Straż Graniczna odnotowała minionej doby setki prób nielegalnego przekroczenia granicy.

– Po raz kolejny w ostatnich dniach liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusi do Polski to ponad pół tysiąca. Wczoraj funkcjonariusze SG odnotowali aż 590 takich prób. Zatrzymano 35 nielegalnych imigrantów: 34 obywateli Iraku i obywatela Konga. Pozostałym próbom udało się zapobiec – poinformowała Straż Graniczna.

Osoby, które nielegalnie przekraczają granicę, mają prawo do złożenia wniosku o azyl. Dane MSWiA wyraźnie pokazały, że wielu jednak tego nie robi. Wiceminister Maciej Wąsik poinformował, że nieco ponad 40 proc. osób, które przekroczyły nielegalnie granicę polsko-białoruską, wystąpiło o ochronę międzynarodową.

– To nie jest tak, że one przychodzą i składają wnioski. Często po jakimś zastanowieniu w ośrodku i dowiedziawszy się, z czym to się wiąże, decydują się na złożenie wniosku. Większość osób, które zatrzymujemy, nie chce być w Polsce. Większość osób, które zatrzymujemy, liczy, że trafią do Niemiec. Znaczna część osób, które złożyły wniosek o pomoc międzynarodową, liczy, że nawet jeśli ją dostaną w Polsce, to potem uda im się przemknąć do Niemiec – powiedział wiceminister Maciej Wąsik na antenie Polskiego Radia.

Wiceminister wskazał, że służby litewskie „w ostatnim okresie rozpatrzyły 600 wniosków o udzielenie ochrony międzynarodowej i ani jednego nie rozpatrzyły pozytywnie”.

– Chyba ze względu na to, że jest to sztucznie wywoływany problem, konflikt imigracyjny oraz to, iż Irakijczycy nie uciekają przed żadna wojną. Po prostu jest to sposób na lepsze życie, próba dostania się w miejsca, gdzie są wysokie świadczenia socjalne – podsumował wiceszef MSWiA.

Rząd Litwy informował niedawno, że to Polska jest dziś głównym celem ataku reżimu A. Łukaszenki.

TV Trwam News

drukuj