fot. PAP/Piotr Polak

[TYLKO U NAS] Prof. R. Szeremietiew: Myślę, że zbliżamy się do momentu, w którym nastąpi przełom. Akcja, którą wymyślił A. Łukaszenka, nie może trwać bez końca

Myślę, że zbliżamy się do momentu, w którym nastąpi przełom. Akcja, którą wymyślił Aleksander Łukaszenka, nie może trwać bez końca. Migranci widzą, iż nie uda im się przekroczyć naszej granicy. (…) Będzie coraz zimniej i trudno sobie wyobrazić, aby Białorusi udawało się stosować dalszy nacisk. Różne rzeczy mogą się oczywiście wydarzyć, ale nie ulega wątpliwości, że Polska obroniła swoją granicę. Nie udało się uruchomić potoku nachodźców, który Białoruś chciała zafundować Polsce i całej Europie – powiedział prof. Romuald Szeremietiew, były wiceminister obrony narodowej, ekspert ds. wojskowości, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Na granicy z Białorusią cały czas dochodzi do eskalacji. Część migrantów powróciła już do swoich ojczyzn, ale grupa, która pozostała w Mińsku, jest mocno niezadowolona z faktu, iż została oszukana przez reżim Aleksandra Łukaszenki, który obiecał im dotarcie do Niemiec. [czytaj więcej]

https://twitter.com/Straz_Graniczna/status/1463469171312889867

– Myślę, że zbliżamy się do momentu, w którym nastąpi przełom. Akcja, którą wymyślił Aleksander Łukaszenka, nie może trwać bez końca. Migranci widzą, iż nie uda im się przekroczyć naszej granicy. Sytuacja na terenie Białorusi komplikuje się w związku z tym coraz bardziej. Zapowiadane są manifestacje migrantów w Mińsku, bo są wściekli, że obietnica, która została im złożona przez Białoruś, nie spełnia się – mówił prof. Romuald Szeremietiew.

– Będzie coraz zimniej i trudno sobie wyobrazić, aby Białorusi udawało się stosować dalszy nacisk. Różne rzeczy mogą się oczywiście wydarzyć, ale nie ulega wątpliwości, że Polska obroniła swoją granicę. Nie udało się uruchomić potoku nachodźców, który Białoruś chciała zafundować Polsce i całej Europie. Wsparcie dla polskiej akcji rośnie na arenie międzynarodowej – dodał były wiceminister obrony narodowej.

https://twitter.com/Straz_Graniczna/status/1463415927018594305

Premier RP Mateusz Morawiecki buduje dla polski front poparcia. W tym celu udał się m.in. do Paryża. Spotkał się tam z prezydentem Emmanuelem Macronem. [więcej]

– Szeroka ofensywa dyplomatyczna ma ogromne znaczenie, dlatego że wzmacnia pozycję Polski. Zarzuty, które były formułowane przez opozycję, iż rząd nie ma poparcia międzynarodowego, nie mają oparcia w rzeczywistości. Jeśli zna się mechanizm funkcjonowania służb dyplomatycznych i relacji, które są budowane z innymi krajami, to trzeba najpierw założyć, że tego typu sprawa musi być dobrze przygotowana. To trwa. Moim zdaniem aktywność premiera, którą teraz obserwujemy, jest następstwem wszystkich prac, które nasze służby dyplomatyczne musiały wykonać. Postępowanie strony polskiej „ma ręce i nogi”. To wygląda po prostu dobrze – zaakcentował gość Radia Maryja.

Polskim asem w rękawie jest transport kolejowy na Wschód. Jego zamknięcie spowodowałoby ogromne straty dla całej Białorusi.

– Jeżeli Polska użyłaby takiej groźby, to konsekwencje byłyby druzgocące dla Białorusi. Tego jeszcze nie robimy, ale Wschód zdaje sobie sprawę, iż możemy to zrobić, bo już zamknęliśmy kolejowe przejście w Kuźnicy. Kiedy tylko powiedzieliśmy, że zamkniemy również przejście kolejowe, a nie tylko drogowe, to Białoruś natychmiast wycofała migrantów. Polska umacnia się na swojej pozycji, broni swojej granicy i ma rosnące szanse na to, że konflikt zakończy się dla niej z pozytywnym skutkiem – powiedział prof. Romuald Szeremietiew.

Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem prof. Romualda Szeremietiewa można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj