„Zgnilizna moralna, niszczenie polskiego Państwa”

Platforma po raz kolejny zamiata aferę podsłuchową pod dywan. To co robi PO to „zgnilizna moralna, niszczenie polskiego Państwa” – powiedział poseł Patryk Jaki, rzecznik Solidarnej Polski.

Polityk dodał, że PO daje zielone światło dla korupcji; bowiem pod sąd mają iść te osoby, które ujawniły korupcje.

– Okazuje się, że Polacy po raz kolejny usłyszeli: nic się nie stało. Oburzające jest to, że zarząd partii rządzącej usankcjonował wczoraj zjazd, który jak wszyscy Państwo widzieliście, był manipulowany przez korupcję polityczną. To jest danie zielonego światła dla korupcji politycznej, to po pierwsze. Po drugie, oburzające jest to, że pod sąd mają iść te osoby, które ujawniły korupcję. Przypominam Państwu, że w myśl polskiego  Kodeksu Karnego osoby, które ujawniają korupcję są wyłączone spod odpowiedzialności. Rozumiem, że z punktu widzenia Platformy Obywatelskiej i Donalda Tuska, lepiej by było gdyby takie nagrania,  i takie praktyki nie ujrzały światła dziennego. To jest zgnilizna moralna. To jest niszczenie polskiego Państwa. To jest absolutny skandal i na to się zgodzić nie można – powiedział pos. Patryk Jaki.

Poseł Patryk Jaki przypominał też, że w związku z zaistniałą sytuacją SP zwróciła się wczoraj do prokuratora generalnego o osobisty nadzór nad tą sprawą. Polityk zwrócił uwagę, że podobna afera korupcyjna, która miała miejsce w Czechach skończyła się dymisją rządu.

– W ciemno dzisiaj możemy obstawiać, że zapewne te osoby, które ujawniły Państwu mechanizm korupcyjny Platformy Obywatelskiej zostaną zawieszone, bądź wyrzucone z Platformy Obywatelskiej. Możemy dzisiaj się zakładać, że na pewno poniosą jakieś konsekwencje. Czy to jest dobre dla polskiego Państwa? Przypominam, że podobna afera korupcyjna w Czechach skończyła się dymisją rządu. W Polsce nic się nie stało. W związku z tym Solidarna Polska, wczoraj ok. godz. 14:00, zwróciła się do Prokuratora Generalnego o osobisty nadzór nad tą sprawą, ponieważ jest ona wyjątkowa z punktu widzenia wizerunku Państwa polskiego – dodał pos. Patryk Jaki.

Przypomnijmy, że decyzją zarządu krajowego PO, wybory partyjne na Dolnym Śląsku są ważne. Wczoraj około północy zakończyło się trwające blisko siedem godzin posiedzenie zarządu, który zajmował się wnioskiem o unieważnienie wyników wyborów przewodniczącego dolnośląskiej Platformy.

Mimo obietnic jednoznacznego rozliczenia sprawy, nie zapadły żadne spektakularne decyzje. Wybrani przewodniczący zostają na swoich nowych stanowiskach.  Osoby nagrane i te, które nagrywały kulisy dolnośląskiego zjazdu zostały zawieszone w prawach członka partii na trzy miesiące; zajmie się nimi sąd partyjny.

RIRM

drukuj