fot. pixabay.com

Zamość: Podpalenie punktu szczepień

W Zamościu podpalono stację epidemiologiczną i mobilny punkt szczepień. Spłonęły m.in. środki ochrony osobistej. Straty wyceniono łącznie na blisko 40 tys. zł.

O tym, co wydarzyło się w Zamościu poinformował Mateusz Morawiecki.

– Tej nocy doszło do bandyckiego aktu w Zamościu, gdzie sprawca podpalił państwową stację stanitarno-epidemiologiczną, zaatakował i podpalił punkt szczepień – wyjaśnił premier RP.

Surowe kary dla sprawców zapowiedział już Mariusz Kamiński, minister spraw wewnętrznych i administracji. Dziś te działania potwierdził premier.

– Będziemy niezwykle surowo podchodzić do tego typu aktów, jakie miały miejsce w Grodzisku Mazowieckim. Zatrzymane zostały tam osoby, sprawcy gróźb karalnych – poinformował premier Mateusz Morawiecki.

Także policja zapowiada wzmożone działania. Punkty szczepień mają otrzymać dodatkową ochronę.

– Poleciłem Komendantowi Wojewódzkiemu Policji w Lublinie powołanie specjalnej grupy operacyjno-dochodzeniowej, która już zajmuje się tą sprawą. Mamy zabezpieczone monitoringi. Prowadzimy bardzo intensywne czynności zmierzające do spersonalizowania, ustalenia i zatrzymania sprawcy tego niezwykle bulwersującego, bandyckiego ataku – powiedział gen. insp. Jarosław Szymczyk, Komendant Główny Policji.

Do ataku na mobilny punkt szczepień doszło również w Gdyni.

TV Trwam News

drukuj