fot. PAP/Marcin Bielecki

Zachodniopomorskie. Przez silny wiatr 70 interwencji straży

70 razy strażacy wyjeżdżali w środę do usuwania skutków wichury na Pomorzu Zachodnim. Port w Świnoujściu przez wysoki stan wody i silny wiatr obsługuje tylko promy płynące do i ze Szwecji.

Strażacy wyjeżdżali 70 razy do zdarzeń związanych z wiatrami; zdecydowana większość to wezwania do powalonych drzew i w kilku przypadkach podtopienia – poinformował PAP dyżurny Wojewódzkiego Stanowiska Koordynacji Ratownictwa w Szczecinie. Służby nie zanotowały poszkodowanych w wichurach.

Z informacji straży wynika, że w Tymieniu i Kładnie na wschodzie województwa woda przerwała wały przeciwpowodziowe na odcinku kilku metrów, ale do wieczora nie zapadła decyzji o ewakuacji mieszkańców. Jak podano, woda podchodzi także pod kapitanat portu w Dziwnowie, leżący w zachodniej części województwa.

Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Szczecinie ostrzega przed wystąpieniem w strefie brzegowej wiatru północnego 6 do 7, w porywach 8 w skali Beauforta. Ostrzeżenie obowiązuje od godziny 20 w środę do godz. 9 rano w czwartek. Stopień zagrożenia określono jako drugi w trzystopniowej skali.

Wysoki stan wody i silny wiatr w Świnoujściu spowodował wcześniej, że w tamtejszym porcie wstrzymano ruch statków. Wyjątkiem są promy kursujące do i ze Szwecji. Kilka ulic w Świnoujściu znajdujących się najbliżej nabrzeży zostało popołudniu zalanych.

Bardzo silny wiatr i wysoki poziom wody utrudniają także ruch statków w kołobrzeskim porcie. Podobnie sytuacja wygląda w porcie w Darłowie, gdzie wcześniej na ląd wdarła się woda.

Po południu z powodu silnego wiatru prądu nie miało 2,2 tys. mieszkańców Pomorza Zachodniego głównie w powiatach: Borne Sulinowo, Darłowo, Bobolice, Gościno, Rymań, Czaplinek i Białogard. Jak wieczorem zapewnił PAP dyżurny z Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Szczecinie, liczba mieszkańców pozbawionych prądu zmniejszyła się od tamtego czasu.

Wyższy stan wód na wybrzeżu i w rzekach uchodzących do morza to wynik podwyższonego poziomu morza i tzw. cofki, kiedy woda za sprawą północnego wiatru wpływa do ujściowych odcinków rzek.

PAP/RIRM

drukuj