(fot.PAP/EPA)

Za aborcję zapłacą podatnicy

Sąd Najwyższy USA uznał zasadniczą część reformy Baracka Obamy za zgodną z konstytucją. „ObamaCare” ustawa o obowiązkowym ubezpieczeniu stwarza możliwość finansowania aborcji z pieniędzy podatników.

Sąd Najwyższy zakwestionował jeden z elementów reformy, ale zaakceptował jej zasadniczą treść: wprowadzenia nakazu ubezpieczenia medycznego wszystkich obywateli, co oznacza obowiązek wykupienia polis na prywatnym rynku przez tych, których nie ubezpiecza pracodawca. Pięciu spośród dziewięciu członków Sądu Najwyższego głosowało za orzeczeniem, które uznaje reformę za zgodną z konstytucją. Szalę głosowania przeważył na jej korzyść przewodniczący Sądu Najwyższego John Roberts.

Prezydent USA Barack Obama nałożył na wszystkich pracodawców, w tym również kościoły i związki wyznaniowe, obowiązek wykupienia takiego pakietu ubezpieczeń zdrowotnych, który pokrywa koszty zakupu wszelkich środków medycznych i farmaceutycznych dopuszczonych przez Agencję ds. Żywności i Leków (FDA), w tym także środków antykoncepcyjnych oraz środków antynidacyjnych i poronnych.

Wiodące organizacje pro-life są bardzo rozczarowane dzisiejszym postanowieniem Sądu Najwyższego uznającego za konstytucyjną ustawę o obowiązkowym ubezpieczeniu tzw. ObamaCare, która  zezwala na finansowanie aborcji i racjonowanie opieki medycznej. – Wszyscy wyborcy, którzy dbają o wartości i godność ludzkiego życia, muszą zrobić wszystko, aby wybrać Mitta Romneya i Kongres, którzy są odpowiedzialni z przyjęcie tego prawa – powiedział szef Narodowego Prawa do Życia Carol Tobias.

Ojciec Frank Pavone dyrektor organizacji pro-life  Kapłani dla Życia podkreśla, że jeżeli Barack Obama wygra wybory prezydenckie, będzie to oznaczać ogromne dotacje do aborcji.

LifeNews.com zauważa, że ani prezydent, ani Kongres, ani Sąd Najwyższy nie wydaje się być skłonny do ochrony życia i wolności. Organizacje pro-life jednogłośnie uznają, że decyzja Sądu Najwyższego wywoła poważne szkody dla amerykańskich rodzin. „ObamaCare” to prawo, które zmusi podatników do finansowania aborcji, nakłada na wszystkich obywateli ogromne podatki i przede wszystkim narusza ich prawo sumienia.

Reforma uchwalona dwa lata temu przez Kongres z inicjatywy Obamy wywołała zaciekłą opozycję. Władze 26 stanów rządzonych przez Republikanów, popierane przez prominentnych polityków Partii Republikańskiej, zaskarżyły nakaz wykupienia polis ubezpieczeniowych jako sprzeczny z konstytucją.

Republikański rywal Obamy w nachodzących wyborach Mitt Romney złożył swoim wyborcom obietnicę, że – jeżeli zostanie prezydentem – unieważni ustawę, którą nazwał „złym prawem”. – To, czego nie zrobił dziś sąd, ja zrobię pierwszego dnia, kiedy zostanę prezydentem Stanów Zjednoczonych – oświadczył. – Konstytucyjność nigdy nie była argumentem przemawiającym za utrzymaniem danego prawa – ocenił przywódca Republikanów w Senacie Mitch McConnell.

drukuj