fot. flickr.com

XXVI Krajowe Dni Ziemniaka

W Nidzicy zakończyły się w niedzielę XXVI Krajowe Dni Ziemniaka. Wydarzenie, każdego roku gromadzi tłumy rolników i producentów polskiego ziemniaka.

– To jest bardzo ważna uroczystość dla producentów ziemniaka, w skali nie tylko regionu Warmii i Mazur, ale dla całego kraju – mówił Gustaw Marek Brzezin, marszałek Województwa Warmińsko – Mazurskiego.

Wydarzenie ma na celu przede wszystkim promocję. A jest co promować. Polski ziemniak wyróżnia się na tle innych krajów.

– To jest nasza specjalność. Nasze odmiany dostosowane są do uwarunkowań klimatycznych, do uwarunkowań glebowych – podkreślał marszałek Województwa Warmińsko – Mazurskiego.

W Polsce jest ponad 120 odmian ziemniaka. Producenci wskazują, że tworzenie nowych odmian zapobiega wyradzaniu się ziemniaków. Nie bez znaczenia jest także odtwarzanie starszych odmian, które są sprawdzone.

– Wyhodowanie jednej odmiany zajmuje około 10 lat, pochłania ok. 1 mln euro, także jest to bardzo mozolna praca, która polega na zapylaniu kwiatów roślin i wielu innych technikach, które dają nam potem nasiona, z tzw. jagód, które generowane są z kwiatu – wskazywał dr inż. Tomasz Biegański, komisarz XXVI Krajowych Dni Ziemniaka

Jednak polski ziemniak zmaga się też z wieloma problemami. Jednym z nich są choroby kwarantannowe, a w szczególności bakterioza pierścieniowa.

– Głównie jest to choroba przechowalnicza. Zaatakowany ziemniak w końcowej fazie choroby ulega gniciu i producent nie może produkować tych ziemniaków na określonym polu. Ma zakaz produkcji na kilka lat w gospodarstwie – akcentował Jerzy Wróbel, wiceprezes Polskiej Federacji Ziemniaka.

Dlatego muszą zostać podjęte odpowiednie kroki.

– Przygotowałem specjalny program uwolnienia Polski od bakteriozy pierścieniowej i śluzaka. Myślę, że w ciągu kilku lat wspólnie z rolnikami sobie poradzimy – mówił Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa i rozwoju wsi.

Uwolnienie ma polegać na korzystaniu ze zdrowego materiału sadzeniowego.

– Musi być zdrowy materiał, abyśmy mogli mieć zdrową produkcję w całym kraju. A to umożliwi później eksport ziemniaka dalej w świat – mówiła Agnieszka Tołłoczko, producent sadzeniaków, Gospodarstwo Rolne Szkotowo.

Do tego może przyczynić się także bioprodukcja, czyli bez wykorzystania środków chemicznych i nawozów. Realizacja „Programu dla polskiego ziemniaka” przewidziana jest na lata 2020- 2025.

– „Program dla polskiego ziemniaka” zakłada uwolnienie polskiego eksportu. Promocję polskich produktów rolno-spożywczych, przede wszystkim ziemniaka na rynki zewnętrzne i promocję na rynkach krajowych. Zakłada także znakowanie towaru i zwiększenie tzw. łańcucha żywieniowego tak, aby polscy rolnicy i polscy konsumenci mieli gwarancję, że produkty, które dostarczają są właściwie znakowane i sprzedawane – wskazywał dr inż. Tomasz Biegański.

A sprzedaż ziemniaka jest kluczowa. Dla Polaków ziemniak stanowi podstawę żywieniową. Dlatego rolnicy pracują nad tym, by udoskonalać produkcję.

– Bardzo wzrosła jakość produkcji, a w związku z tym i świadomość rolników, którzy uprawiają te ziemniaki – mówił dr hab. Krzysztof Treder z Instytutu Hodowli i Aklimatyzacji Roślin Oddział w Boninie.

Producenci podkreślają, że Polska ma szansę, by stać się liderem wśród producentów ziemniaka.

TV Trwam News/RIRM

drukuj