fot. pixabay.com

Wyższe opłaty za ogrzewanie i ciepłą wodę

Jeszcze w tym roku zapłacimy więcej za ogrzewanie i ciepłą wodę. Ministerstwo Klimatu i Środowiska kończy pracę nad projektem nowelizacji rozporządzenia w sprawie szczegółowych zasad kształtowania i kalkulacji taryf oraz rozliczeń z tytułu zaopatrzenia w ciepło.

Pan Antoni już teraz płaci wysokie rachunki. W ciągu roku opłata stała za ciepło oraz opłata za podgrzewanie wody poszły mocno w górę.

– Przed rokiem wynosiła 59,28, a w tej chwili wynosi 64,90. Również za ciepłą wodę opłata wzrosła. Wynosiła 106, a w tej chwili już wynosi 116 zł – mówi Antoni Skrochocki, mieszkaniec Gdyni.

A ma być jeszcze drożej. Wszystko przez drastycznie rosnące na światowych giełdach ceny uprawnień do emisji CO2. Od początku 2018 roku nastąpił ich skok z 7 do ponad 40 euro za tonę.

– Notujemy ceny, które nie powinny mieć miejsca. Spodziewano się, że 40 euro za tonę praw do emisji CO2 osiągniemy w 2030 roku, natomiast mamy 2021 rok i w tym momencie ceny już dochodzą do poziomu 45 euro za tonę – zauważa Mariusz Kękuś, ekonomista.

W Ministerstwie Klimatu i Środowiska procedowana jest już zmiana rozporządzenia taryfowego. Zdaniem resortu brak podwyżek może oznaczać bankructwo firm ciepłowniczych. W Polsce jest ich około 400.

– Przede wszystkim zależy nam na tym, aby sektor ciepłowniczy, który przez wiele lat był zaniedbany, mógł uzyskać środki na modernizację. Powinno to z jednej strony poprawić sytuację finansową tego sektora, a z drugiej strony ustabilizować ceny ciepła dla odbiorców końcowych – wyjaśnia Aleksander Brzózka, rzecznik Ministerstwa Klimatu i Środowiska.

Nową taryfę musi jeszcze zatwierdzić prezes [Urzędu Regulacji Energetyki]. Zgodnie z uprawnieniami, jakie daje mu nowelizacja rozporządzenia, może to zrobić w sposób szybki, bez konieczności badania i analizowania całej taryfy dla ciepła.

– Rząd chce wyjść naprzeciw i umożliwić prezesowi Urzędu Regulacji Energetyki dokonywania korekt w taryfach tak, żeby pokryć przynajmniej funkcjonowanie kosztów ciepłowni, elektrociepłowni – podkreśla dr inż. Wojciech Myślecki.

Jeśli nowe przepisy wejdą w życie w przewidywanym czasie, podwyżki mogą nas dotknąć jeszcze przed końcem roku. Jak na razie ich dokładna wysokość nie jest jeszcze znana.

TV Trwam News

drukuj