Wybory parlamentarne: największa frekwencja w najnowszej historii Polski – 74 proc.
Frekwencja wyborcza była rekordowa w najnowszej historii Polski. Na podstawie końcowych wyliczeń wiemy, że w wyborach do Sejmu i Senatu wzięło udział ponad 74 procent uprawnionych do głosowania.
W niedzielę o godz. 21.00 dobiegła końca cisza wyborcza. Sztaby i media zaprezentowały wstępne wyniki głosowania do Sejmu i Senatu. To jednak nie oznaczało końca wyborów. W kolejkach do lokali wyborczych nadal czekały tysiące Polaków, by oddać swój głos. Frekwencja była rekordowa – większa nawet od tej, która miała miejsce w pierwszych częściowo wolnych wyborach parlamentarnych w 1989 roku.
– Frekwencja coraz bliżej 74 procent – poinformował przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej, sędzia Sylwester Marciniak.
To było święto demokracji z prawdziwego zdarzenia – tak o wysokiej frekwencji mówił prezydent Andrzej Duda.
– Apelowałem o frekwencję, zresztą apeluję o nią od samego początku, kiedy pełnię urząd Prezydenta Rzeczypospolitej i bardzo za nią dziękuję, przede wszystkim bardzo, bardzo dziękuję wszystkim moim rodakom, wszystkim Państwu, którzy wczoraj poszliście, by oddać swój głos – powiedział prezydent Andrzej Duda.
Wysoką frekwencję doceniają wszyscy, choć szczególnie opozycja – bo to ona najwięcej na niej zyskała – zauważyła Małgorzata Molenda, politolog.
– Duża frekwencja sprawiła, iż głosy rozłożyły się na mniejsze ugrupowania, co było zaskakujące w stosunku do sondaży – oznajmiła.
Politycy Koalicji Obywatelskiej, Lewicy i Polskiego Stronnictwa Ludowego przekonywali, że to jasny sygnał kierowany do obecnej partii rządzącej.
– Ludzie po prostu uznali, że teraz albo nigdy, że tę decyzję trzeba podjąć. Ludzie stali przecież do piątej rano w kolejkach, żeby oddać swój głos – akcentował Cezary Tomczyk z KO.
– Społeczeństwo przemówiło, naród powiedział: „Chcę zmiany” – dodał Krzysztof Gawkowski z Lewicy.
– To bardzo dobra frekwencja. Ona pokazała, że Polacy chcą wziąć sprawy w swoje ręce – spuentował Miłosz Motyka, rzecznik prasowy PSL.
Choć nie ulega wątpliwości, że wyborców zmobilizowało także Prawo i Sprawiedliwość, które po ośmiu latach rządów po raz trzeci z rzędu uzyskało najwyższy wynik wyborczy – mówił dr Jakub Koper, socjolog.
– Zjednoczona Prawica zwarła swoje szeregi i też zawalczyła o wysoką frekwencję – podsumował dr Jakub Koper.
Państwowa Komisja Wyborcza przedstawi ostateczne dane o frekwencji wyborczej po przeliczeniu wszystkich głosów w tegorocznych wyborach parlamentarnych.
TV Trwam News



