fot. PAP/Tomasz Gzell

Wspomnienie prof. Jana Szyszko

W ostatniej drodze prof. Janowi Szyszko licznie towarzyszyli najbliżsi współpracownicy i przyjaciele. Zapamiętają go jako człowieka odważnego, który w swojej pracy kierował się etyką i prawdą. Były minister środowiska był bliski leśnikom, myśliwym, ale i mieszkańcom Puszczy Białowieskiej.

W dniu, w którym odszedł prof. Jan Szyszko, mieszkańcy Hajnówki czekali, by się z nim spotkać. Liczyli na pomoc w walce o Puszczę Białowieską – mówi Mieczysław Gmiter ze Społecznego Ruchu Obrony Puszczy Białowieskiej.

– We wtorek o 21.00 prof. Jan Szyszko dzwonił do mnie, bo w środę miał się spotkać z mieszkańcami Hajnówki i powiatu hajnowskiego w sprawie Puszczy Białowieskiej – wspomina Mieczysław Gmiter.

Mieszkańcy ziemi hajnowskiej zapamiętają go jako przyjaciela. Ramię w ramię stawał z nimi, gdy próbowano podważyć to wszystko, czym lokalna społeczność żyła od zawsze.

– Mój syn jak się dowiedział, że minister Jan Szyszko nie żyje, to w ciągu minuty wsiadł do samochodu, pojechał do Kościoła i odmówił za niego cały różaniec – dodał Mieczysław Gmiter.

Działania prof. Jana Szyszko w Puszczy Białowieskiej były zgodne z wiedzą naukową. Były minister nie chciał zostawić puszczy samej sobie, bo wiedział, że to może być jej koniec.

– Pan Profesor reprezentował akurat w tym temacie to, co dyktuje nauka, to, co dyktuje również praktyka leśna. Razem walczyliśmy o prawdę przed Trybunałem Sprawiedliwości – mówi były dyrektor Lasów Państwowych dr inż. Konrad Tomaszewski, bliski współpracownik prof. Jana Szyszko.

Kiedy minister chciał ratować polskie dziedzictwo, pojawiały się liczne głosy krytyki, głosy nieuzasadnione.

– Ponieważ bardzo szybko i trafnie diagnozował sytuację, i z dużą łatwością odgadywał złe zamysły serc wielu, w sposób metodyczny był niszczony i poniżany. Próbowano mu odbierać godność i przymioty człowieka racjonalnego. Atakowano jego najbliższą rodzinę i współpracowników – zaznacza Paweł Sałek, doradca prezydenta RP ds. polityki klimatycznej.

Ale prof. Jan Szyszko wierzył, że dla Ojczyzny można wszystko – dodaje Paweł Sałek, doradca prezydenta, ale i wychowanek ministra.

Batalia o Puszczę Białowieską nie była jedyną, jakiej podjął się zmarły polityk. Wcześniej walczył o lasy. W obronie Lasów Państwowych – z jego inicjatywy – zebrano ponad 3,5 mln podpisów.

– To było największe pospolite ruszenie, które uruchomił Jan Szyszko. Powstrzymało ono niebezpieczne zapędy ośrodków liberalnych – wskazuje Paweł Sałek.

Kochał Polskę, zrobił dla niej bardzo wiele – tak prof. Jana Szyszko zapamięta Andrzej Melak.

– Patriota, oddany całkowicie polskiej racji stanu, polskiej przyrodzie, uczony o światowym rozgłosie, bardzo skuteczny, zakochany w Polsce, wierny wierze i tradycji polskiej – zwraca uwagę Andrzej Melak.

Bardzo cenił Radio Maryja i Telewizję Trwam. Był przyjacielem katolickich mediów z Torunia – podkreśla o. Jan Król CSsR.

– Mówił niejeden raz, że gdyby nie ośrodek toruński, to Polska wyglądałaby inaczej. Ta śmierć napełniła nas smutkiem, bardzo nas zaskoczyła – mówi redemptorysta.

W Toruniu prof. Jan Szyszko stworzył studia podyplomowe poświęcone właśnie ochronie środowiska. Jeszcze niedawno jeden z jego wychowanków – Zbigniew Nachajowski – był w Tucznie, na zjeździe absolwentów. Poprosił wtedy zmarłego polityka o pamiątkowy wpis do książki.

– Napisał mi: „Etyka i prawda to fundament wiary”. Było to dokładnie miesiąc temu – wspomina Zbigniew Nachajowski.

Tak też zapamiętają go członkowie Polskiego Związku Łowieckiego, jako etycznego myśliwego – mówi Diana Piotrowska. I przypomina, że prof. Jan Szyszko był członkiem honorowym Związku.

– Myśliwi zawsze mieli w nim przyjaciela, orędownika, osobę, która rozumie potrzeby naszego środowiska, jak i potrzeby i wyważone relacje występujące w przyrodzie – zaznacza Diana Piotrowska.

Miesiąc temu prof. Jan Szyszko miał okazję spotkać się z Ojcem Świętym Franciszkiem. Wręczył mu książkę pod tytułem: „Zrównoważony rozwój w świetle encykliki Laudato Si”. Było to ukoronowanie jego bogatej pracy naukowej, opartej o etykę i prawdę.

 

TV Trwam News

drukuj