fot. Mateusz Marek/Nasz Dziennik

Wotum zaufania dla rządu premier Beaty Szydło

Rząd premier Beaty Szydło uzyskał wotum zaufania w Sejmie, za jego przyjęciem głosowało 236 posłów, przeciw było 202, 18 parlamentarzystów wstrzymało się od głosu. Wcześniej nowa szefowa rządu przedstawiła swoje expose. Zapowiedziała w nim m.in. projekty ustaw, którymi rząd zajmie się w pierwszych 100 dniach swojego urzędowania.

Zobacz, jak głosowali posłowie [kliknij]

Wśród nich znalazła się kwestia wprowadzenia dodatku 500 zł na dziecko, obniżenie wieku emerytalnego do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn oraz podniesienie do 8 tys. zł kwoty wolnej od podatku. Ponadto premier zapowiedziała że w pierwszych stu dniach swojego urzędowania zostaną wprowadzone bezpłatne leki dla seniorów od 75. roku życia oraz nastąpi podwyższenie minimalnej stawki za godzinę pracy do 12 zł.

Beata Szydło zaznaczyła, że jej program można streścić w jednym zdaniu.

– Po pierwsze – rozwój, po drugie – rozwój, po trzecie – rozwój. Musimy podjąć wyzwania przyszłości, a te są jasne. Musimy wyrwać się z pułapki średniego rozwoju tzn. przyspieszyć tempo wzrostu, podjąć rozwiązania wszystkich problemów, przed którymi stanęła Polska w sferze gospodarczej, spraw społecznych i stanu państwa, jeśli chodzi o jego kondycję wewnętrzną i międzynarodową. Stany gospodarki, spraw społecznych i państwa nie są na poziomie realnych procesów społecznych rozdzielnych. Przeciwnie – wiążą się ze sobą i to zarówno wtedy, kiedy występują zjawiska negatywne jak i pozytywne. W tym ostatnim wypadku można uzyskać synergię – wzajemne wzmacnianie się pozytywnych procesów. Jej osiągnięcie jest celem mojego rządu – powiedziała premier Beata Szydło.     

Politolog dr Agnieszka Zaręba zwróciła uwagę, że w swoim wystąpieniu premier Beata Szydło zawarła kontrakt z obywatelami.

– Od razu podkreśliła, że „zawieramy z Państwem kontrakt na cztery lata i macie państwo szansę – jeżeli nie zrealizujemy naszego programu – nie wziąć nas już po raz kolejny pod uwagę, ale jeżeli zrealizujemy, to liczymy na kolejne lata rządów”. To jest bardzo istotne w naszej polskiej polityce, bo dotychczas jednak politycy, jeżeli formułowali swoje obietnice, to nie liczyli na tę informację zwrotną od obywateli w następnej kadencji. Raczej myślało się w perspektywie jednej kadencji, roku, dwóch, a nie w perspektywie czterech bądź ośmiu lat. Mamy tutaj konkretną zapowiedź konkretnych polityk – podkreśliła dr Agnieszka Zaręba.       

Według opozycji, na realizację zapowiedzi rządu nie starczy środków w budżecie.

 

 

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj