fot. PAP

„Posłów nie interesuje prawda o tzw. aborcji”

To bardzo przykre, że projekt chroniący życie nienarodzonych dzieci, u których podejrzewa się chorobę wylądował w koszu już w pierwszym czytaniu – powiedziała Kaja Godek, przedstawiciel wnioskodawców. Dodała, że posłowie powiedzieli w ten sposób, że w budynku Sejmu są dla siebie, a nie dla obywateli, i że nie interesuje ich prawda o tzw. aborcji.

Projekt ustawy zakazujący zabijanie chorych dzieci w prenatalnym okresie ich życia został odrzucony przez Sejm. Kaja Godek w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja podkreśla, że podczas debaty nad projektem poruszono wiele problemów, które są związane z tzw. aborcjami eugenicznymi w Polsce.

– Rozmawialiśmy o tym, że wiele przepisów jest nieprecyzyjnych. Chcemy się dowiedzieć o tym, jak dzisiaj są dokładnie interpretowane, w jaki sposób, jakie choroby upoważniają do zabicia dziecka w Polsce, jaka jest praktyka w tej sprawie, jakich to się odbywa terminach, dokładnie jakimi metodami. Na te pytania nie ma odpowiedzi od lat mimo licznych pytań interpretacji poselskich i pewnego drążenia tematu przez środowiska obrony życia. Wczoraj kiedy była okazja, żeby projekt obywatelski skierować do prac w komisji i może w komisjach pracować nad tymi zagadnieniami posłowie powiedzieli: My tego nie chcemy słuchać, nie chcemy tego wiedzieć i wyrzucili projekt do kosza. To jest przykre – powiedziała Kaja Godek.

Wniosek o odrzucenie projektu nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży zgłosił klub PO. Poparło go 233 posłów, 182 było przeciwko, a sześć osób wstrzymało się od głosu. ZOBACZ JAK GŁOSOWALI POSŁOWIE

Kaja Godek zwraca uwagę, że projekt zakazujący zabijania chorych nienarodzonych dzieci cieszył się bardzo dużym poparciem społecznym.

– Odpowiedzialność za tych ludzi, którzy zbierali, za tych ludzi którzy się podpisywali i za to, że oni liczą na nas. Choćby ta odpowiedzialność nakazuje, aby dalej się tą sprawą zajmować. To jest to, o czym mówi Mariusz Dzierżawski, który kieruje fundacją PRO – prawo do życia, że będą kolejne kampanie społeczne, kolejne wystawy, pikiety, akcje społeczne, na pewno tego tematu nie zostawimy – dodała Kaja Godek.

RIRM

drukuj