fot. wikipedia.org

Pod obrady Sejmu ma trafić projekt specustawy ws. sanitarnego odstrzału dzików

Projekt specustawy dotyczący sanitarnego odstrzału dzików ma trafić pod obrady na kolejnym posiedzeniu Sejmu. Nowe przepisy w uzgodnieniu z premierem RP przygotował resort rolnictwa.

Nowe prawo – włączając więcej instytucji – ma usprawnić walkę z wirusem ASF. Kluczową rolę odgrywa Polski Związek Łowiecki, mający prawo organizowania polowań. Tę instytucje dzięki nowym uprawnieniom mają wzmocnić wojsko i policja.

Projektowane przepisy zakładają, też, że wojewoda w formie decyzji administracyjnej będzie mógł wyznaczać ludzi mających uprawnienia myśliwskie do dokonywania odstrzału. Będą oni mieli z tego tytułu między innymi określone gratyfikacje.

Zaproponowane działania należało podjąć wcześniej – ocenił Jan Mazur, Nadleśniczy z Nadleśnictwa Stuposiany. Dodał, że dziś zasięg ASF, patrząc na mapę, wydaje się wielki.

– Dzisiaj to ma też pewnie wymiar ekonomiczny – duże gospodarstwa rolne, chlewnie itd. Myślę, że ten moment, kiedy była mowa o tym, że trzeba stworzyć kordon i eliminować te dziki, aby wirus nie rozprzestrzeniał się, został przegapiony. Wiadomo, że w Czechach była taka sytuacja. W pobliżu bazy transportowej wykryto ognisko ASF. W promieniu 50 km wystrzelano wszystkie dziki i sobie z tym problemem poradzono. U nas to troszkę większy kłopot, bo areał, gdzie wykryto ASF jest znacznie większy – wskazał.

Aby przyśpieszyć bieg procedowania, do parlamentu specustawa ma trafić drogą poselską. Jeżeli nie przyniesie ona efektów – według resortu – mogą być problemy z upadkiem hodowli trzody chlewnej w Polsce, której roczna wartość wynosi 20 mld zł.

W ubiegłym tygodniu wykryto nowe ogniska wirusa w województwie wielkopolskim. Tym samym choroba z Polski wschodniej przeniosła się na zachód.

RIRM

drukuj