Wolność sumienia jako fundament demokratycznego państwa

„Wolność sumienia jako fundament demokratycznego państwa” – to temat sympozjum zorganizowanego w Krakowie. Organizatorem jest Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka.

W ostatnich latach coraz częściej powoływanie się na klauzulę sumienia przez lekarzy oraz służbę medyczną jest krytykowane, a ich prawo do odmowy zabicia nienarodzonego dziecka jest podważane. W minionym czasie obserwujemy również gorącą dyskusję na temat nowelizacji ustawy zakazującej zabijania dzieci poczętych. Sympozjum ma przypomnieć o istotnej kwestii, jakim jest wolne sumienia w medycynie.

– My w naszym sympozjum koncentrujemy się na sprawie wolności sumienia pracowników służby zdrowia szeroko pojętej, a więc: lekarzy, pielęgniarek, farmaceutów i aptekarzy – mówił Antonii Zięba, wiceprezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.

O tym, jak ważni dla pacjentów są lekarze z wrażliwym sumieniem mówił prof. Bogdan Chazan, który nie zawahał się stwierdzić, że lekarze bez sumień są wręcz niepotrzebni.

– Sumienie ludzkie jest względne, tzn. ten mechanizm ostrzegawczy czy restrykcyjny, którym jest sumienie – nie zawsze działa tak jak powinno to być,  wtedy kiedy sumienie nie jest uformowane we właściwy sposób – zaznaczał Bogdan Chazan.

Polskie prawo zezwala dziś na powoływanie się na klauzulę sumienia – przypomina dr Krzysztof Szczucki z wydziału prawa i administracji na uniwersytecie warszawskim.

– Klauzula sumienia jest przewidziana w dwóch aktach prawnych, mianowicie w ustawie o zawodach lekarza, lekarza-dentysty oraz w ustawie o zawodach pielęgniarki i położnej. Te ustawy wprost wskazują na możliwość powołania się na klauzurę sumienia. Powiedziałbym jednak, że sytuacja jest nawet nieco lepsza, ponieważ Trybunał Konstytucyjny w październiku wypowiadając się na temat klauzuli sumienia lekarskiej – odwołał się do Konstytucji i stwierdził, iż klauzula sumienia wynika wprost z 53 Konstytucji – podkreślał dr Krzysztof Szczucki z wydziału prawa i administracji na Uniwersytecie Warszawskim.

Lekarz, który nie działa pod przymusem, ale w wolności i w zgodzie z własnym sumieniem daje pacjentowi możliwość pełnej i możliwie najlepszej opieki, dbając przy tym także o tych najsłabszych, jeszcze nienarodzonych.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj