Wojna na Ukrainie w cieniu wydarzeń na Bliskim Wschodzie
Na przełomie tygodnia powinna odbyć się kolejna tura rozmów pokojowych między Ukrainą a Rosją. Chce tego Kijów, Moskwa również potwierdza zainteresowanie. W zamian za pokój Wołodymyr Zełenski proponuje krajom Zatoki Perskiej pomoc w zakresie zestrzeliwania dronów.
Na Ukrainie nadal trwa wojna, choć dziś jest ona w cieniu wydarzeń na Bliskim Wschodzie. Tylko w ciągu ostatniej doby Rosja trzynaście razy ostrzelała miejscowości w obwodzie donieckim. Zginęło sześć osób, są także ranni. Atakowane są obiekty cywilne. Dlatego władzom Kijowa zależy na kontynuowaniu rozmów pokojowych pod kierownictwem Stanów Zjednoczonych.
– Rozmowy pokojowe powinny odbyć się między 5 a 8 lub 9 dniem tego miesiąca. Zasadniczo planowaliśmy przeprowadzić negocjacje w Abu Zabi. Była to propozycja strony amerykańskiej. Jeśli z powodu wydarzeń w Zatoce Perskiej wydarzenia zmienią datę lub miasto, to jesteśmy gotowi na inne miejsce. Jesteśmy gotowi spotkać się w Szwajcarii, a także w Turcji – zaznaczył Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy.
Rosja również wyraża chęć kontynuowania rozmów, by w ten sposób – jak określił rzecznik Kremla – osiągnąć swoje cele.
„Rosja podtrzymuje swoje stanowisko, wielokrotnie powtarzane przez prezydenta Putina, że dyplomatyczne rozwiązanie konfliktu jest bardziej pożądaną opcją. Rosja pozostaje otwarta na osiąganie swoich celów środkami pokojowymi” – mówił Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla.
Wołodymyr Zełenski przedstawił nawet Zachodowi i krajom Zatoki Perskiej swoistą ofertę – ukraińskie zdolności antydronowe w zamian za pokój. Kijów ma tu bogate doświadczenie, bo Rosja wykorzystuje w walce irańskie drony.
– Bliski Wschód ma bliskie powiązania gospodarcze, relacje i wpływy z Federacją Rosyjską. Jeśli dadzą Rosji sygnał do zawieszenia broni, na przykład na określony czas, możemy wtedy wysłać naszych specjalistów do ochrony ludności cywilnej – podkreślił prezydent Ukrainy.
Ukraińska zdolność przechwytywania dronów ma dziś wynosić blisko 90 procent.
– Nie będziemy w stanie wysłać wszystkich naszych operatorów, ale z pewnością możemy wysłać niektórych z nich, jeśli zostanie zagwarantowane, że Rosja nie będzie przeprowadzać ataków na nasz kraj – zapewnił Andrij Sybiha, minister spraw zagranicznych Ukrainy.
Na razie jednak zawieszenie broni na Ukrainie wydaje się być odległe. Niewykluczone jednak, że planowane rozmowy pozwolą na uwolnienie kolejnych jeńców wojennych.
TV Trwam News



