Pos. P. Uściński: Jeżeli Ukraina nie zmieni swojej polityki historycznej ws. UPA, to nie ma czego szukać w Unii Europejskiej
Pozytywnym efektem działań prezydenta Nawrockiego jest to, że cały świat dowiaduje się o zbrodni wołyńskiej. Ludzie polityki zadają pytania. Na przykład prezydent Macron, który faktycznie mógł nie wiedzieć, bo zdajemy sobie sprawę, że nie każdy zna doskonale historię każdego europejskiego kraju, zadał pytanie swoim doradcom, historykom, przyszli i mu powiedzieli, i on już wie, a także inne głowy państw, dziennikarze, politycy z różnych społeczeństw. Cała Europa dowiaduje się o tej historii. Jeżeli Ukraina nie zmieni w tym zakresie swojej polityki historycznej, to nie ma czego szukać w Unii Europejskiej – mówił Piotr Uściński, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w poniedziałkowym programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.
Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, po tym, jak prezydent Polski odebrał mu Order Orła Białego powiedział, że Karol Nawrocki prowadzi wewnętrzną walkę polityczną i podsyca nastroje niechęci wobec Ukraińców. Do sprawy odniósł się gość TV Trwam.
– Prezydent Zełenski sam rozpętał burzę, a teraz próbuje zrzucić odpowiedzialność na kogoś innego (…). On miał pełną świadomość tego, że wywoła burzę w relacjach polsko-ukraińskich. Oczywiście w Polsce Donald Tusk zawsze zrobi wszystko, żeby zaszkodzić, żeby osłabić wizerunek pana prezydenta Nawrockiego, ale chyba w Polsce nie ma żadnej siły politycznej, która by patrzyła na Wołyń, na UPA inaczej niż prezydent Nawrocki. Wszyscy Polacy mamy pełną świadomość tego, że na Wołyniu została dokonana zbrodnia, wielka zbrodnia, około 100 tysięcy Polaków zginęło. I teraz ważne jest, żeby ta informacja trafiła do zwykłych Ukraińców, bo ona nie trafia. Zwykły Ukrainiec nie zdaje sobie z tego sprawy, a niestety to są kraje postsowieckie i tam cały czas taka jest mentalność, że władza nie chce ujawnić prawdy, nie chce, żeby Ukraińcy się tej prawdy dowiedzieli. Ale to, co robi prezydent Nawrocki spowodowało, że Ukraińcy, którzy są w Polsce, przebywają w Polsce, dowiadują się tej prawdy, nie mają jak z tym polemizować. To jest po prostu prawda, z którą nie da się polemizować – zaznaczył Piotr Uściński.
Poseł PiS uważa, że decyzje i wypowiedzi Wołodymyra Zełenskiego mają przykryć to, co dzieje się na ukraińskich szczeblach władzy.
– Wydaje mi się, że przyczyną mogą być afery korupcyjne, jakie są na Ukrainie. W środowisku związanym z prezydentem Zełenskim coraz więcej osób jest zamieszanych w korupcję, a urzędy antykorupcyjne wykrywają kolejne afery. I tutaj chyba prezydent Zełenski uznał, że lepiej wywołać konflikt zewnętrzny z Polską, między naszymi narodami, podgrzewać te emocje i odwrócić uwagę opinii od swoich problemów i jego ekipy. Bo w sytuacji, kiedy Ukraina prowadzi działania wojenne, giną ukraińscy żołnierze, w tym czasie dowiadują się o korupcji, o tym, że pomoc dostarczana z zachodu jest rozkradana. Myślę, że jest to bardzo negatywnie odbierane na Ukrainie – wyjaśnił polityk.
Piotr Uściński zaznaczył, że pomimo obecnego sporu Polsce nadal zależy na tym, żeby Ukraina wygrała wojnę z Rosją.
– Na pewno z naszego punktu widzenia ważne jest, żeby Ukraina nie przegrała wojny z Rosją, żebyśmy nie mieli u polskich granic żołnierzy rosyjskich czy ukraińskich wcielonych do rosyjskiej armii pod wodzą Putina. To jest w naszym interesie narodowym – dodał.
Polityk zwrócił uwagę, że decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu orderu prezydentowi Ukrainy odbiła się szerokim echem na arenie międzynarodowej.
– Pozytywnym efektem działań prezydenta Nawrockiego jest to, że cały świat dowiaduje się o zbrodni wołyńskiej. Ludzie polityki zadają pytania. Na przykład prezydent Macron, który faktycznie mógł nie wiedzieć, bo zdajemy sobie sprawę, że nie każdy zna doskonale historię każdego europejskiego kraju, zadał pytanie swoim doradcom, historykom, przyszli i mu powiedzieli, i on już wie, a także inne głowy państw, dziennikarze, politycy z różnych społeczeństw. Cała Europa dowiaduje się o tej historii. Jeżeli Ukraina nie zmieni w tym zakresie swojej polityki historycznej, to nie ma czego szukać w Unii Europejskiej – podkreślił poseł PiS.
radiomaryja.pl



