W Brukseli odbywa się spotkanie szefów MSZ i ministrów ds. energii
W Brukseli trwa posiedzenie ministrów spraw zagranicznych państw Unii Europejskiej, a także ministrów ds. energii. Oba spotkania mają dotyczyć spraw kluczowych dla krajów Wspólnoty.
https://www.youtube.com/watch?v=h8ZFowLmDnE
Według nieoficjalnych informacji wysoka przedstawicielka UE do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa, Kaja Kallas, wezwie do pilnego zwiększenia pomocy wojskowej dla Ukrainy. Zanim jednak dyskusja się rozpocznie, będzie okazja do rozmowy z ukraińskim ministrem spraw zagranicznych. Rozmowy mają też dotyczyć relacji UE-USA i Bliskiego Wschodu.
W stolicy Belgii doszło dziś także do innego spotkania na szczeblu ministerialnym. Spotkali się przedstawiciele państw ds. energii, którzy omówili stan prac nad unijnymi rozporządzeniami o bezpieczeństwie dostaw gazu i o gotowości na wypadek zagrożeń w sektorze energii elektrycznej. Przedstawiciel Ukrainy poinformuje ich o sytuacji energetycznej w tym kraju.
Polska jeszcze za rządów Zjednoczonej Prawicy uniezależniła się od importu surowców z Rosji. Unia Europejska od początku wojny na Ukrainie zapowiada odejście od surowców z Rosji. Tymczasem na szeroką skalę importuje ropę naftową czy węgiel. Francja nawet zwiększyła import gazu, a port z Dunkierce przeładowuje go dalej w głąb Europy. Tym samym finansuje wojnę na Ukrainie, co przyznał unijny komisarz ds. energii.
„Od wybuchu wojny w 2022 r. zakupiliśmy rosyjskie paliwa kopalne (….) za kwotę równą kosztowi 2400 myśliwców F-35 (…). Musimy więc pozbyć się zależności od rosyjskiego paliwa” – wskazał Dan Jørgensen unijny komisarz ds. energii.
Eksperci zaznaczają, że aby Francja czy Niemcy mogły przestać importować z Rosji, musiałyby zwiększyć własne wydobycie, a to byłoby sprzeczne z polityką Zielonego Ładu, czyli prawem, którego są autorami i propagatorami.
TV Trwam News



