fot. pixabay

Wojna na Ukrainie nie ustaje

Możliwa jest kolejna tura negocjacji trójstronnych między USA, Ukrainą i Rosją. Tym razem rozmowy mają odbyć się w Stambule. Jutro do Paryża przybędzie prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski. Dziś przebywa w Rumunii.

Rosja intensyfikuje ataki na ukraińską infrastrukturę naftową na południu kraju.

– Drugi dzień z rzędu Rosjanie atakują bezzałogowymi statkami powietrznymi infrastrukturę transportu ropy Grupy Naftohaz na południu Ukrainy – poinformował szef ukraińskiej państwowej grupy energetycznej, Serhij Korecki.

Celem ataków są także obiekty energetyczne. Na skutek ataków ofiarami są także cywile. Rosyjski dron zaatakował cywilny biznes w Charkowie, zabijając dwie osoby i raniąc cztery.

W tle wojny na Ukrainie pojawiła się ostatnio kwestia rurociągu „Przyjaźń”, którym rosyjska ropa dociera na Węgry i Słowację. Premier Węgier, Viktor Orbán, zarzuca Ukrainie celowe zatrzymanie transportu surowca i destabilizację dostaw. Ukraina twierdzi, że rurociąg został uszkodzony w wyniku rosyjskich nalotów. Dlatego powołana została komisja, która ma na miejscu ocenić sprawność rurociągu.

– Węgry nie akceptują zamknięcia rurociągu naftowego „Przyjaźń”, a rząd powołał delegację, która ma przeprowadzić misję rozpoznawczą w sprawie rurociągu „Przyjaźń”. Naszym zadaniem jest ocena stanu rurociągu i stworzenie warunków do jego ponownego uruchomienia – mówił wiceminister energetyki Węgier, Gabor Czepek.

Rurociąg „Przyjaźń” stał się przedmiotem zaciekłego konfliktu dyplomatycznego między Budapesztem a Kijowem, odkąd w styczniu wstrzymano przepływ ropy. W zeszłym miesiącu Węgry zawetowały nowe sankcje Unii Europejskiej wobec Rosji, a także ogromną pożyczkę dla Ukrainy w związku ze sporem.

TV Trwam News

drukuj