fot. twitter.com

Wnioski o Mały ZUS tylko do 8 stycznia

Przedsiębiorcy, którzy chcą skorzystać z tzw. małego ZUS-u mają czas na złożenie wniosków tylko do 8 stycznia. Jeżeli tego nie zrobią, będą to mogli zrobić dopiero za rok. Dlatego Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Adam Abramowicz apeluje do premiera o interwencje.

Wprowadzenie tzw. małego ZUS-u premier Mateusz Morawiecki zapowiedział w kwietniu ubiegłego roku na konwencji programowej Zjednoczonej Prawicy.

– Pierwszą propozycją, którą mamy dla Polaków jest niższy ZUS, bardziej proporcjonalny przy niższych przychodach – mówił premier.

Trzy miesiące później ustawa została przyjęta. Był to ważny krok – mówił ekonomista dr Marian Szołucha.

– Dla wielu osób barierą w założeniu firm, tzw. barierą wejścia na rynek, była perspektywa płacenia bez względu na dochody ponad 1tys. zł składki na ZUS – powiedział dr Marian Szołucha.

Mały ZUS to duże odciążenie dla najmniejszych przedsiębiorców – dodał Rafał Sułkowski z Małopolskiego Funduszu Ekonomii Społecznej.

– Często skala biznesu powoduje, że ta składka na ubezpieczenie społeczne jest dla przedsiębiorców największym wydatkiem miesięcznym. Dlatego decyduje ona o tym, czy ta działalność jest zyskowna czy też nie – stwierdził Rafał Sułkowski.

Zmiany dotyczą wszystkich przedsiębiorców, których ubiegłoroczne przychody nie przekroczyły trzydziestokrotności minimalnego wynagrodzenia.

  Obecnie jest to 63 tysiące zł, 5250 zł miesięcznie – wyjaśnił Wojciech Andrusiewicz, rzecznik ZUS.

Mali przedsiębiorcy będą wreszcie odprowadzać składki od realnego przychodu. Na zmianie skorzysta m.in. Pan Mateusz Bobek z Karkowa.

– Być może to będzie oszczędność w wysokości 200 – 250 zł, ale w skali całego roku będzie to stanowić ulgę dla portfela i budżetu – mówił przedsiębiorca.

Ustawodawca dał jednak przedsiębiorcom bardzo mało czasu na złożenie wniosku o mniejszy ZUS. Termin upływa już 8 stycznia. Dlatego Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców zwrócił się do premiera o jego przedłużenie.

– Ustawa, która daje takie duże możliwości dla mikro i małych przedsiębiorców, która jest wielkim sukcesem, poprzez ten zapis może się okazać porażką – powiedział rzecznik.

Rząd zapewnia, że przedsiębiorcy, którzy spóźnią się kilka dni, będą mogli liczyć na wyrozumiałość ZUS-u.

Przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin liczy, że wszyscy zdążą na czas.

– Dzisiaj jesteśmy w sytuacji takiej, że 8 stycznia jest niedługo, więc ustawy zmienić nie zdążymy, ale możemy zachęcać do tego, aby postarać się tego terminu dotrzymać – stwierdził polityk.

Do dziś odpowiednie wnioski złożyło tylko 10 proc. z ponad 200 tysięcy uprawnionych. Zgodnie z obowiązującymi przepisami spóźnialscy będą mogli skorzystać z nowego rozwiązania dopiero za rok.

– Jeśli się okaże, że termin jest zbyt krótki, to zróbmy coś, żeby ta rzesza przedsiębiorców mikro, którzy czekali na tę ustawę przez tyle lat, nie była zawiedziona – dodał Adam Abramowicz.

Zmiana przepisów to ostateczność – podkreślił minister Jacek Sasin.

– Gdyby zaś i to traktuje jako ostateczność – okazało się, że będzie konieczność zmian ustawowych to nie uchylamy się przed tym, ale to zawsze jest droga najtrudniejsza i najlepiej byłoby jej uniknąć – mówił minister.

Wnioski do ZUS-u można składać osobiście lub elektronicznie. Cały czas obowiązują też preferencyjne warunku dla rozpoczynających działalność, z których warto skorzystać przed zawnioskowaniem o Mały ZUS.

– Najpierw możemy skorzystać z półrocznej ulgi na start, a później z 2 lat składek preferencyjnych właśnie odprowadzanych od 30 proc. minimalnego wynagrodzenia – poinformował Wojciech Andrusiewicz, rzecznik ZUS.

Mały ZUS będzie można opłacać maksymalnie przez 3 lata. Z rozwiązania wykluczono przedsiębiorców, którzy skorzystali w ubiegłym roku z karty podatkowej i ze zwolnienia VAT.

TV Trwam News/RIRM

drukuj