Nie wyłoniono kandydata na stanowisko prezesa ZUS-u

W Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej zakończył się nabór na stanowisko prezesa ZUS. Powołany przez ministra pracy zespół konkursowy nie wyłonił kandydata – poinformował resort. Obowiązki prezesa ZUS nadal pełni Elżbieta Łopacińska, członek zarządu ZUS. 

Jak napisano w komunikacie resortu, jedynej kandydatce, która zakwalifikowała się do ostatniego etapu konkursu, nie udało się go zaliczyć.

Wstępnie, warunki formalne niezbędne do wzięcia udziału w konkursie spełniło pięciu kandydatów: Katarzyna Kalata, Piotr Kobierski, Adam Niedzielski, Michał Schroeder oraz Edyta Stępień. Do kolejnego etapu, po teście pisemnym, dostała się tylko Katarzyna Kalata.

Konkurs rozpisano w związku z tym, że na początku lutego dymisję złożył ówczesny prezes ZUS, piastujący to stanowisko od 2009 r., Zbigniew Derdziuk. Oświadczył on wówczas, że „wypełnił swoją misję”.

Wokół ZUS było głośno, m.in. z powodu zatrzymania przez CBA na początku grudnia ub.r. 14 osób, w tym trzech pracujących w departamencie zarządzania systemami informatycznymi ZUS i byłego członka zarządu Zakładu. Miało to związek ze śledztwem dotyczącym zmowy przy przetargu, który przewidywał zakup przez ZUS 3,3 tys. drukarek i urządzeń wielofunkcyjnych.

Do Krajowej Izby Odwoławczej trafiło odwołanie firm z branży, które twierdziły, że warunki określone w specyfikacji przygotowanej w ZUS spełniają tylko produkty jednego producenta. Zakład zaprzeczył i podał, że mogą to być urządzenia kilku firm; KIO uwzględniła jednak odwołania i nakazała powtórzenie oceny ofert. Prokuratura zastosowała poręczenia majątkowe w różnej wysokości wobec zatrzymanych osób, którym postawiono zarzut zmowy przetargowej.

Z kolei w lecie ubiegłego roku Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport nt. ZUS, w którym oceniła, że kwota rzeczywistych, nieściągniętych i wymagalnych należności Zakładu z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne przekroczyła w 2013 r. 55 mld zł. Derdziuk odrzucał wówczas te zarzuty.

W wywiadzie dla radiowej Jedynki, udzielonym już po ogłoszeniu dymisji, Derdziuk zapewnił, że jego decyzja nie wynika z kontrowersji w związku z przetargami na system informatyczny czy zakup drukarek i nie ma też związku z ostatnim raportem NIK. Zapowiedział ponadto, że zamierza przejść do pracy w sektorze prywatnym.

Po tym jak – z końcem marca – Derdziuk przestał szefować ZUS-owi, premier Ewa Kopacz powołała do pełnienia obowiązków prezesa ZUS Elżbietę Łopacińską. Funkcję tę ma ona pełnić do czasu wyłonienia nowego prezesa.

PAP/RIRM

drukuj