fot. PAP

Wiec przed fabryką Fiata

Związkowcy NSZZ „Solidarność” z tyskiej fabryki Fiata domagają się podwyżek. Przed bramą fabryki zorganizowano specjalny wiec informacyjny.

Zarząd spółki uzależnia wzrost wynagrodzeń od zgody pracowników na wydłużenie okresów rozliczeniowych czasu pracy do 12 miesięcy.

Związkowcy sprzeciwiają się takiemu uzależnieniu.

Wanda Stróżyk, przewodnicząca NSZZ „Solidarności” w tyskiej fabryce – mówi, że w ubiegłym roku zarząd zwolnił ponad 1400 osób, a pozostali niemal cały czas pracują w nadgodzinach i w soboty.

Jej zdaniem – okresy rozliczeniowe należało wydłużyć w ubiegłym roku po zwolnieniach w fabryce.

– Próba wprowadzenia tego wydłużonego okresu rozliczeniowego ma na celu tylko i wyłącznie oszczędności na pracownikach, czyli de facto, gdy pracownicy będą pracować więcej niż pięć dni w tygodniu, to nie będzie wypłacany dodatek za godziny nadliczbowe a w chwilach, kiedy ewentualnie nie byłoby pracy, nawet czasami może się zdarzyć i pół miesiąca, to może wydać wolne i wtedy wynagrodzenie oczywiście przysługuje mniejsze. Dzisiejszy wiec szczególnie dotyczy żądania podjęcia negocjacji i wprowadzenia podwyżki płac. Przez trzy lata pracodawca po prostu nie rozmawia na temat podwyżki wynagrodzenia – powiedziała Wanda Stróżyk.

Związkowcy chcą 420 zł brutto podwyżki dla każdego pracownika. Kolejną akcję protestacyjną zaplanowali na 14 listopada.

RIRM

drukuj