fot. pixabay.com

Wicemin. P. Jabłoński: Mamy nadzieję, że uda się stworzyć taki system, który zapewni możliwość eksportu ukraińskiego zboża z Ukrainy

Wiceminister spraw zagranicznych, Paweł Jabłoński, ma nadzieję, że uda się stworzyć system, który zapewni eksport ukraińskiego zboża z Ukrainy. W poniedziałek wygasa umowa na eksport ukraińskiego zboża i nawozów wynegocjowana z Rosją przez ONZ i Turcję. Dzięki temu uniknięto światowego kryzysu żywnościowego.

Prezydent Władimir Putin zapowiedział, że nie przedłuży porozumienia, bo – jak twierdzi – społeczność międzynarodowa nie dotrzymała zobowiązań wobec Rosji. Kreml dąży do zniesienia zachodnich sankcji gospodarczych. O umowę zbożową był pytany przez dziennikarzy wiceszef polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Paweł Jabłoński. Polityk przyznał, że trwają rozmowy dyplomatyczne w tej sprawie.

Sytuacja jest cały czas napięta i na pewno będą podejmowane próby, zwłaszcza ze strony Rosji, żeby utrudniać Ukrainie eksport i funkcjonowanie. Rosja robiła to nawet po podpisaniu porozumienia zbożowego, atakowała port w Odessie. Mamy do czynienia z działaniem absolutnie nieuczciwym, sprzecznym z prawem międzynarodowym. Natomiast mamy nadzieję, że uda się stworzyć system, który zapewni możliwość eksportu ukraińskiego zboża z Ukrainy. W tej chwili skupiamy się przede wszystkim na tym, żeby polscy rolnicy, którzy za chwilę zaczynają żniwa, mogli swoje zboże sprzedać i na polskim rynku, i na eksport – zaznaczył Paweł Jabłoński.

Porozumienie zbożowe zostało podpisane w lipcu ubiegłego roku w Turcji. Rosja zobowiązała się wówczas nie atakować ukraińskich statków wiozących zboże z portu w Odessie. Wcześniej zalegało tam 20 milionów ton surowca, na który czekały biedne kraje Afryki i Bliskiego Wschodu.

RIRM/TV Trwam News

drukuj