fot. PAP/Leszek Szymański

Warszawa: kolejne nielegalne zrzuty ścieków do Wisły 

Prezes Wód Polskich wskazuje, że w nocy z poniedziałku na wtorek warszawskie przedsiębiorstwo wodociągów zrzuciło do Wisły ścieki komunalne. Rzecznik stołecznego Ratusza zaprzecza.

W ostatnich dniach w Warszawie dochodzi do obfitych ulew. Jak poinformował szef państwowej spółki Wody Polskie Przemysław Daca, w nocy z poniedziałku na wtorek zanieczyszczeń komunalnych było tak dużo, że nie mieściły się w kolektorze. Spływały terenem zielonym należącym do obszaru Natura 2000.

Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji ma pozwolenie, żeby w sytuacjach awaryjnych zrzucać ścieki komunalne. Do zrzutu może jednak dojść nie częściej niż 10 razy w roku. Dodatkowo pozwolenie zostało udzielone z zastrzeżeniem, że układ przesyłowy ścieków komunalnych z lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni ścieków Czajka będzie utrzymywany we właściwym stanie technicznym.

Tymczasem w latach 2013-2019 dokonano 45 zrzutów więcej niż dopuszczona została liczba w udzielonym pozwoleniu wodnoprawnym.

– Z uwagi na trwającą kampanię wyborczą być może stosuje się metodę próby zmiany charakteru tego czynu. Sama pani rzecznik przyznała, że doszło do jakiejś formy zrzutu nieczystości do Wisły. Sytuacja z „Czajką” dokładnie pokazuje, że ta ekipa rządząca w Warszawie, kiedy dochodzi do kryzysów, awarii – przyznaje się dopiero post factum i dopiero kiedy sama sobie nie radzi. Podejrzewam, że będzie komunikat mówiący o tym, że Warszawa dokonuje zrzutu nieczystości – komentuje wiceminister klimatu Jacek Ozdoba.

Stołeczny Ratusz zaznacza, że podobnie jak w innych miastach, w Warszawie do rzeki trafiły wody opadowe. Tymczasem Wody Polskie wskazują, że do Wisły zarzucono m. in. ścieki przemysłowe, w tym te ze szpitali.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj