fot. flickr.com

W Puszczy Białowieskiej zanikają ważne siedliska i gatunki; mieszkańcy chcą reakcji prokuratury

Mieszkańcy powiatu hajnowskiego chcą reakcji prokuratury w sprawie Puszczy Białowieskiej. Wskazują, że brak działań naprawczych jest złamaniem unijnego prawa. W Puszczy zanikają ważne dla UE siedliska i gatunki.

Sytuacja w Puszczy Białowieskiej jest dramatyczna – mówi były minister środowiska prof. Jan Szyszko.

– Proces dezintegracji obszaru Natura 2000, Puszcza Białowieska następuje nadal. Od zeszłego roku zamarło co najmniej kilkaset tysięcy drzew świerkowych, sosnowych, liściastych. Giną nadal siedliska ważne dla UE, jak również giną gatunki ważne dla UE – zaznacza Jan Szyszko.

Rozpoczęte w 2017 roku działania naprawcze, które miały zatrzymać gradację kornika drukarza, do tej pory nie zostały wznowione. Proces dezintegracji Puszczy Białowieskiej narasta lawinowo. A to odbija się na miejscowej ludności. Zakaz sprzedaży drewna sprawia, że mieszkańcy nie mają, czym palić. Nie mogą zaopatrzyć się w drewno, które i tak gnije – mówi Mieczysław Gmiter ze Społecznego Ruchu Obrońców Puszczy Białowieskiej.

– Ważniejsze są w chwili obecnej owady, chrząszcze, kornik drukarz, jak człowiek mieszkający w Puszczy Białowieskiej, w powiecie hajnowskim – podkreśla Mieczysław Gmiter.

Stąd zdecydowana reakcja.

– Sporządzimy wniosek do Prokuratora Generalnego dotyczący braku działań ministra środowiska, jak również komisarza unijnego – dodaje.

Mieszkańcy powołują się na wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 2018 roku. Tłumaczą, że dla programu Natura 2000 najważniejsza jest integralność obszaru.

– Mieszkańcy są tym bardzo mocno zaniepokojeni. Już to obserwują. Stwierdzili, że jest łamane prawo UE, a równocześnie nie mają nawet czym palić – zwraca uwagę Jan Szyszko.

Pod adresem Polski padały zarzuty, że dla zysku niszczy las pierwotny, jakim jest Puszcza Białowieska. To narracja Komisji Europejskiej, którą prof. Jan Szyszko nazywa wprost: kłamstwem i dodaje, że Puszcza Białowieska ma udokumentowaną historię użytkowania.

TV Trwam News/RIRM

drukuj