fot. twitter.com

W przyszłym tygodniu ruszą negocjacje między UE a Wielką Brytanią

W przyszłym tygodniu ruszą negocjacje między Unią Europejską a Wielką Brytanią. Tematem rozmów będą przyszłe relacje po brexicie.

Główny negocjator UE ds. brexitu Michel Barnier podkreślił podczas wczorajszej wizyty w Warszawie, że w obliczu tych negocjacji kluczowa będzie jedność 27 państw członkowskich. Wskazał, że najistotniejszą kwestią będzie ochrona praw obywateli UE przebywających w Wielkiej Brytanii.

Michel Barnier dodał, że rozmowy będą trudne i z woli Brytyjczyków krótkie. Jak wskazał, celem jest osiągnięcie porozumienia najpóźniej do listopada.

Politolog prof. Robert Alberski ocenia, że będzie to trudne do zrealizowania.

– Nie wierzę w to, że tę umowę uda się w ciągu dziesięciu miesięcy wynegocjować. Znacznie prostszą umowę z Kanadą UE negocjowała ponad dwa lata. Tutaj sytuacja wydaje się bardziej skomplikowana. Zapowiedzi premiera Johnsona, że bardzo szybko wynegocjują coś podobnego, są chyba trochę na wyrost – wskazuje.

Wielka Brytania opuściła UE z końcem stycznia, a obecnie obowiązuje okres przejściowy, który potrwa do 31 grudnia. Negocjacje mają doprowadzić do podpisania umowy regulującej między innymi kwestię handlu czy bezpieczeństwa.

We wtorek unijni ministrowie przyjęli mandat do rozmów z Londynem. Wskazuje on na konieczność utrzymania równych zasad działania dla firm w Wielkiej Brytanii i UE.

W zamian Wspólnota oferuje Brytyjczykom handel bez ceł i kwot taryfowych. Londyn swoje stanowisko ogłosił wczoraj. Zakłada ono, że Brytyjczycy odejdą od rozmów, jeśli w ciągu czterech miesięcy nie będzie w nich postępu.

RIRM

drukuj