fot. PAP/Maciej Kulczyński

W Pradze trwają rozmowy w sprawie kopalni Turów

W Pradze rozpoczęły się kolejne rozmowy Polski i Czech ws. kopalni Turów. To już 13 runda spotkań delegacji rządów obu państw, podczas których omawiany jest kształt umowy regulującej kwestie związane z wydobyciem w kopalni.

Minister klimatu i środowiska, Michał Kurtyka, wyraził nadzieję, że dziś zostaną usłyszane m.in. głosy samorządowców po obu stronach granicy, którzy chcą rozwiązania sporu.

Jak wyjaśnił, lokalna społeczność jest zawiedziona i zniecierpliwiona, a sprawa Turowa jest dla nich kwestią egzystencjalną. Kopalnia węgla brunatnego Turów stanowi bowiem bezpośrednie źródło ciepła dla mieszkańców m.in. Bogatyni i Zgorzelca.

Przewodniczący Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność”, Jarosław Grzesik, podkreślił, że zatrzymanie wydobycia w kopalni, a co za tym idzie, zatrzymanie produkcji energii z kompleksu elektrowni – byłoby szkodliwe dla Polski.

– Kompleks odpowiada za około 7-8 proc. łącznej produkcji energii elektrycznej w Polsce, więc wyłączenie takiego kompleksu byłoby katastrofą dla bezpieczeństwa energetycznego Polski, polskich rodzin. To byłaby katastrofa dla całego regionu – powiedział Jarosław Grzesik.

TSUE nałożył na Polskę karę poł miliona euro dziennie za to, że nie zastosowała tzw. środków tymczasowych i nie zaprzestała wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów. Decyzja unijnego Trybunału to wynik skargi, jaką Czechy wniosły przeciwko Polsce.

RIRM

drukuj