W październiku wyrok TSUE ws. frankowiczów

3 października frankowicze usłyszą wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Korzystne było już dla nich wstępne orzeczenie rzecznika TSUE.

Polskie placówki bankowe po orzeczeniu unijnego Trybunału Sprawiedliwości mogą spodziewać się wyroków sądowych.

– Sprawa tzw. frankowiczów trafiła do TSUE dlatego, że coraz częściej przedmiotem sprawdzenia na sali sądowej we wszystkich postępowań, jakie toczyły się na terenie kraju, była sama zawartość umowy kredytowej – mówił Andrzej Stępkowski ze stowarzyszenia Pro Futuris.

Ta, jak się okazuje, zawierała nieuczciwe warunki. Kredytobiorcy domagają się, aby umowa konsumencka była wykonywana z ich pominięciem. Sądy w Polsce bały się samodzielnie podjąć decyzję, dlatego sprawa została skierowana do TSUE.

– Sąd TSUE będzie badał, czy sądy będą miały prawo w danych krajach – tu konkretnie chodzi o Polskę – po oczyszczeniu umowy kredytowej z zapisów abuzywnych, zastąpić innym rozwiązaniem, a jeżeli tak, to jakim. Nie jest to proste, bo nie ma czym tego zastąpić – wskazał Andrzej Stępkowski.

Rzecznik Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej we wstępnej opinii podkreślał, że w tej chwili sąd nie może ani samodzielnie uzupełnić luki w umowie po wyeliminowaniu przepisów niezgodnych z prawem, ani orzec, że umowa ma dalej obowiązywać. Pojawiają się jednak obawy, że ewentualny korzystny werdykt dla frankowiczów mógłby wstrząsnąć poważnie polskim systemem bankowym. Takich obaw nie ma premier, a sami frankowicze liczą na sprawiedliwy wyrok.

– My chcemy, jeśli zostało popełnione jakieś przestępstwo, bądź zostało złamane prawo, to po pierwsze, ci którzy tego dokonali celem czynienia lichwy – zostali ukarani – powiedział Andrzej Stępkowski.

Wyrok zostanie ogłoszony 3 października.

TV Trwam News

drukuj