W marcu poznamy kandydata Prawa i Sprawiedliwości na urząd Prezesa Rady Ministrów
Na antenie Radia Maryja prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, ogłosił, że podjął już decyzję, kto będzie kandydatem jego formacji na przyszłego premiera. Nazwisko poznamy w marcu.
– Ja już we własnej głowie, czy tak jak to się też mówi, w sercu, w in-pektore, wyboru dokonałem, ale oczywiście chcę go przedstawić jakiemuś dużemu zgromadzeniu partyjnemu – wskazał Jarosław Kaczyński.
Ma to nastąpić w marcu. To próba realnego zawalczenia o powrót do władzy – podkreślił prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog.
– Bowiem cóż można bardziej konkretnego dać społeczeństwu niż osobę mającą gwarantować program. Oczywiście za tym musi pójść ofensywa programowa, która będzie spójna z osobowością, z charakterem, z pozycją człowieka, który zostanie zaproponowany jako premier – mówił prof. Arkadiusz Jabłoński.
Kandydat ma być twarzą nowego programu partii i wyborczą lokomotywą. Na giełdzie nazwisk od dawna wymieniano europosłów Tobiasza Bocheńskiego i Patryka Jakiego, byłego ministra Przemysława Czarnka, a także obecnego szefa Kancelarii Prezydenta RP, Zbigniewa Boguckiego. Kandydat ma zawalczyć o elektorat prawicowy i patriotyczny.
– Chodzi w wielkiej mierze o to, żeby nie mieć obciążeń – zaakcentował prezes PiS na antenie Radia Maryja.
To może oznaczać, że kandydatem nie będzie były premier Mateusz Morawiecki.
Polityk jest negatywnie oceniany przez wielu wyborców, którzy odeszli od Prawa i Sprawiedliwości – przypomniał prof. Mieczysław Ryba, politolog i historyk.
– W związku z czym, jeśli PiS rywalizuje w tej chwili o ten sam elektorat choćby z Grzegorzem Braunem, to rzeczywiście musi szukać innych twarzy – oznajmił prof. Mieczysław Ryba.
Media spekulują, że Mateusz Morawiecki oraz jego stronnicy mogą przygotowywać plan opuszczenia szeregów Prawa i Sprawiedliwości. Niekoniecznie, aby go zrealizować, ale wykorzystywać w wewnętrznych negocjacjach. Budowa nowej partii na prawicy nie będzie łatwa.
– No nie ma chyba tutaj większych szans powodzenia – zwrócił uwagę prof. Arkadiusz Jabłoński.
Media o tygodni informują o wewnętrznych sporach w PiS. Prezes PiS po raz kolejny je potępił i nawoływał do jedności.
– To, co się ostatnio dzieje, jest zupełnie nie do przyjęcia, tym bardziej że wchodzimy w okres krytyczny, przedwyborczy – powiedział Jarosław Kaczyński.
Za wszelką cenę musimy walczyć o jedność – przekonywał poseł PiS, dr Zbigniew Kuźmiuk.
– Potrzebna nam jest jedność. Mam nadzieję, że żaden doświadczony polityk PiS w tę jedność godził nie będzie – spuentował poseł PiS.
Prezes PiS w rozmowie z Radiem Maryja przyznał, że dopuszcza scenariusz koalicji z Konfederacją. Po raz kolejny odrzucił jednak możliwość współpracę z formacją Grzegorza Brauna.
– (Współpraca z Konfederacją Korony Polskiej – przyp. red.) przekracza wszelkie granice tego, co jest dopuszczalne – można powiedzieć – w cywilizowanym świecie. Poza tym to jest formacja oczywiście wprost prorosyjska, co w dzisiejszych warunkach w ogóle wyklucza ją z normalnego życia publicznego – stwierdził prezes Prawa i Sprawiedliwości.
To za wcześnie, aby mówić o przyszłych koalicjach – zauważył z kolei poseł Michał Nieznański z Konfederacji.
– Po wyborach, kiedy policzymy się, jak będziemy wiedzieć, jaka jest arytmetyka sejmowa, przedstawić, które punkty programu Konfederacji chce wdrożyć w życie, a których nie i wtedy podajemy decyzję, czy taka koalicja jest w ogóle możliwa – powiedział poseł Michał Nieznański.
Naszym głównym celem jest odbudowa Polski po złych rządach Donalda Tuska – wskazał poseł PiS, Andrzej Kosztowniak.
– Potrzebna jest silna partia centroprawicowa o zdrowych korzeniach, ale też o zdrowym myśleniu o państwie w naszym kraju, bo ten bałagan, który zostanie po Donaldzie Tusku, naprawdę będzie trudny do posprzątania – podsumował poseł Andrzej Kosztowniak.
Kolejne wybory parlamentarne powinny odbyć się – zgodnie z planem – jesienią przyszłego roku.
TV Trwam News



