W Łochowie odbył się 11. Hubertus Węgrowski im. prof. Jana Szyszko

W sobotę tradycyjne polowanie i biesiada, w niedzielę wspólna modlitwa. W Łochowie odbył się 11. Hubertus Węgrowski. Uczestnicy pamiętali o zmarłym niedawno prof. Janie Szyszko, bo to on przez lata włączał się w organizację wydarzenia.

Każdemu na myśl o prof. Janie Szyszko do głowy przychodzą inne wspomnienia. Andrzej Śniegula sięga pamięcią do protestu w obronie polskiej ziemi i polskich lasów. Zielone miasteczko przetrwało 129 dni.

– Nie wytrwalibyśmy tam z całym przekonaniem, gdyby nie pan prof. Szyszko, który co drugi dzień u nas był – powiedział Andrzej Śniegula.

W Łochowie – to pod patronatem byłego ministra – miał odbywać się XI Hubertus Węgrowski. Po śmierci polityka organizatorzy wydarzenia nazwali je jego imieniem. To Hubertus im. Jana Szyszko.

– Był duszą i sercem hubertusowych uroczystości – mówił w trakcie Mszy św. Hubertowskiej ks. bp Antoni Pacyfik Dydycz.

Biskup senior diecezji drohiczyńskiej wskazywał, że dziś potrzebujemy biografii do naśladowania. I życie prof. Szyszko jest taką biografią – podkreślił.

– Wspominając śp. prof. Jana Szyszko my przecież nie możemy zapomnieć, jak on głęboko był zapatrzony w Jezusa Chrystusa, jak dla niego sprawy wiary, mimo tej potężnej wiedzy, nauki, były czymś, do czego podchodził niemalże z dziecięcą prostotą – powiedział ks. bp Antoni Pacyfik Dydycz.

Niedzielną Mszę św. poprzedziła parada św. Huberta. W sobotę odbyło się polowanie i tradycyjna myśliwska biesiada. Mamy się czym chwalić – zaznaczył doradca prezydenta RP Paweł Sałek.

– To jest coś, co powinniśmy pokazywać całemu światu i Europie, w jaki sposób Polacy potrafią chronić przyrodę, ale też w jaki sposób potrafią korzystać z tej przyrody, czego łowiectwo w wydaniu polskim, organizacyjnym i tradycji, jest najlepszym przykładem – powiedział Paweł Sałek.

Takiego zdania był też prof. Jan Szyszko. Wysoko oceniał polski model łowiectwa. Był przeciwnikiem prywatyzacji obwodów łowieckich.

– Pan Profesor zawsze był zwolennikiem i zawsze to powtarzał, że tylko jedna organizacja łowiecka, czyli Polski Związek Łowiecki, powinien prowadzić gospodarkę łowiecką w Polsce – dodał doradca prezydenta.

Prof. Jan Szyszko mówił o potrzebie współpracy myśliwego z leśnikiem i rolnikiem. To wszystko, co wpajał swoim wychowankom przez wiele lat, pozostaje żywe. Czego XI Hubertus Węgrowski jest doskonałym przykładem – wskazał dyrektor Lasów Państwowych Andrzej Konieczny.

– Przeżywamy ogromną stratę, a jednocześnie nadzieję na przyszłość, na to, że ta baza, ta myśl naukowa, którą stworzył prof. Jan Szyszko, jest uniwersalna – zaznaczył Andrzej Konieczny.

W przyszłym roku kontynuacja. Już teraz wiadomo, że XII Hubertus Węgrowski na pewno się odbędzie.

 

TV Trwam News

drukuj