fot. PAP/Radek Pietruszka

W. Kraska o sytuacji służby zdrowia: Najważniejsza jest składka zdrowotna, a jeżeli tego brakuje, to niestety trzeba dołożyć pieniędzy z budżetu

Na bieżącą działalność służby zdrowia pieniądze są głównie ze składki zdrowotnej i to jest ponad 80 proc., z innych źródeł to jest oczywiście budżet państwa, opłata cukrowa, alkoholowa, ale w mniejszej skali. Najważniejsza jest składka zdrowotna, a jeżeli tego brakuje, to niestety trzeba dołożyć pieniędzy z budżetu. Nawet plan finansowy, który w tej chwili przedstawił NFZ na następny rok jest niewystarczający. Według Narodowego Zakładu Higieny ten plan będzie wymagał dosypania ponad 27 mld złotych, bo tych pieniędzy jest za mało. Budżet państwa stoi przed dużym wyzwaniem, aby przesunąć pieniądze do służby zdrowia – powiedział Waldemar Kraska, senator, były wiceminister ministerstwa zdrowia, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Dramatyczna sytuacja panuje w służbie zdrowia. Narodowy Fundusz Zdrowia nie płaci, a samorządy są zmuszone zamykać oddziały szpitalne [czytaj więcej].

Niestety nie ma pieniędzy w NFZ, co przekłada się na to, że dyrektorzy szpitali zamykają czy też ograniczają przyjęcia pacjentów do szpitalnych oddziałów. To się niestety tak odbywa. Najczęściej dotyka to szpitali powiatowych, aczkolwiek był sygnał także z dużego warszawskiego szpitala. Pacjent, który trafia do szpitala, najczęściej powiatowego, bo jest on najbliżej pacjenta, wymaga pewnych procedur – wymaga diagnostyki, podania leków, czasem zabiegu operacyjnego, pewnych środków poniesionych na jego leczenie. Te środki powinien wypłacić NFZ. Czasem tych pacjentów jest więcej niż ilość, którą na początku roku kontraktuje NFZ i to są tzw. niewykonania. To słowo może nie oddaje tego charakteru, ponieważ to jest konkretny człowiek, pacjent, który ponad limit zgłosił się nie z własnej woli, tylko z potrzeby, bo jest chory, ma pewne schorzenie i on wymaga pomocy lekarskiej. Do tej pory zdarzało się tak, że NFZ dla tych tzw. nadlimitowych pacjentów zawsze płacił. W tej chwili to się nie odbywa. Szpitale popadają w długi. Dyrektorzy ograniczają czy też przekładają np. zabiegi operacyjne na odleglejsze terminy, ale to także powoduje, że niektóre oddziały są zamykane – wskazał Waldemar Kraska.

Gość Radia Maryja został zapytany, czy jest to nagła sytuacja, czy były już wcześniej sygnały o braku funduszy.

Sytuacja jest taka, że tych pieniędzy zawsze dla ochrony zdrowia było za mało. Rząd Prawa i Sprawiedliwości wprowadził ustawę, w której wzrosły wynagrodzenia pracowników służby zdrowia i uważam, że jest to bardzo dobre, bo przez wiele lat za tę ciężką pracę pracownicy służby zdrowia byli wynagradzani bardzo licho, więc to był dobry kierunek. To oczywiście pochłania dodatkowe pieniądze, ale jeżeli składki są zawodne i chcemy ulżyć pracodawcom, to te pieniądze w NFZ muszą się znaleźć z budżetu. Trzeba te pieniądze na leczenie przesunąć. Tu nie ma innej drogi, szczególnie, że sytuacja związana z powodzią będzie wymagała jeszcze dodatkowych środków, bo w tych rejonach szpitale zostały zniszczone, jak również poradnie. Będzie trzeba je odbudować. Pacjent musi mieć dostęp do pomocy medycznej, bo choroba nie poczeka – wyjaśnił senator.

Przekazał również, że w tej chwili z wyliczeń wynika, iż NFZ będzie brakowało na trzeci kwartał roku ok. 3 mld złotych, żeby zapłacić za tzw. nadwykonania szpitalom, które muszą mieć pieniądze na bieżącą działalność.

 – Pieniądze muszą się znaleźć, bo ich z tego magicznego źródełka, jakim jest KPO, nie można uzyskać. Tam pieniądze są, ale one są przeznaczone na inwestycje. Na bieżącą działalność służby zdrowia pieniądze są głównie ze składki zdrowotnej i to jest ponad 80 proc., z innych źródeł to jest oczywiście budżet państwa, opłata cukrowa, alkoholowa, ale w mniejszej skali. Najważniejsza jest składka zdrowotna, a jeżeli tego brakuje, to niestety trzeba dołożyć pieniędzy z budżetu. Nawet plan finansowy, który w tej chwili przedstawił NFZ na następny rok jest niewystarczający. Według Narodowego Zakładu Higieny ten plan będzie wymagał dosypania ponad 27 mld złotych, bo tych pieniędzy jest za mało. Budżet państwa stoi przed dużym wyzwaniem, aby przesunąć pieniądze do służby zdrowia – podkreślił polityk PiS.

Całą rozmowę z Waldemarem Kraską można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl 

drukuj