fot. flickr

Ustawa o IPN będzie poprawiona?

Premier Mateusz Morawiecki nie wyklucza zmian w noweli ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. „Jeżeli będzie taka konieczność i Trybunał Konstytucyjny tak uzna, to być może nastąpi pewne doprecyzowanie niektórych zapisów ustawy” podkreślił szef polskiego rządu.

Nowela ustawy o IPN wywołała krytykę m.in. ze strony Izraela, USA i Ukrainy. Rozczarowanie decyzją prezydenta Andrzeja Dudy o jej podpisaniu wyraził sekretarz stanu USA Rex Tillerson.

Rozumiemy, że ustawa ta będzie skierowana do polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Wprowadzenie w życie tego prawa szkodliwie wpływa na wolność słowa i badania naukowe – podkreślił Rex Tillerson.

Do sprawy w specjalnym oświadczeniu odniósł się ambasador USA w Polsce Paul Jones.

Stany Zjednoczone doskonale rozumieją, że Polska dąży do obrony dobrego imienia. Zgadzamy się, że sformułowanie takie jak „polskie obozy zagłady” są niewłaściwe i krzywdzące, jednak należy je zwalczać sposobami, które chronią wartości. Jesteśmy przyjaciółmi i sojusznikami. Z braku porozumienia między nami – najbliższymi sojusznikami – korzystają nasi przeciwnicy – zaznaczył ambasador USA w Polsce.

Paul Jones deklarował, że „Stany Zjednoczone wspierały odzyskanie przez Polskę niepodległości i niezależności sto lat temu i z dumą wspieramy Polskę dziś”. Ustawa o IPN trafiła wczoraj do TK.

Jeżeli będzie taka konieczność i Trybunał Konstytucyjny tak uzna, to być może nastąpi pewne doprecyzowanie niektórych zapisów w myśl taką, żeby żadni nasi partnerzy, przyjaciele czy nawet nie do końca przyjaciele, ale ludzie, którzy mogą mieć pewne obawy, jak będzie interpretowana ustawa o IPN, żeby się nie obawiali, że będzie zagrożona swoboda wypowiedzi czy swoboda działań artystycznych. Niczego takiego tutaj nie mieliśmy na myśli – powiedział Mateusz Morawiecki, premier RP.

Cel ustawy był bardzo jasny – to walka z kłamliwymi oskarżeniami Polski o współudział w holocauście. Premier Mateusz Morawiecki zapowiada wytężoną pracę nad odkłamywaniem naszego wizerunku.

Ogromne błędy polityki historycznej, a tak naprawdę polityki antyhistorycznej albo antypolityki historycznej III Rzeczpospolitej doprowadziły do tego, że jesteśmy w takim stanie, że my musimy się tłumaczyć dzisiaj za zbrodnie popełnione przez sprawców, prawdziwych sprawców drugiej wojny światowej. To, oczywiście, jest świat na głowie i urąga to jakiemukolwiek rozumieniu poczucia sprawiedliwości, uczciwości, jak również pamięci ofiar. I my zdecydowanie będziemy to wszystko starali się nadrabiać, odpracowywać, poprawiać i prostować – dodał szef polskiego rządu.

Pierwsze efekty tej pracy – jak mówił premier Morawiecki już są. Świadczą o tym chociażby artykuły w zagranicznej prasie – także tej liberalnej.

TV Trwam News/RIRM

drukuj