fot. pixabay.com

USA: Wyborczy wyścig o Senat

W Stanach Zjednoczonych trwa wyścig wyborczy o dwa miejsca w Senacie. Dogrywka w stanie Georgia zakończy się dzisiaj. Zarówno Demokraci, jak i  Republikanie liczą na wygraną, a tym samym na przewagę w izbie wyższej.

Trwa walka o amerykański Senat. Ostatnie dni to zacięta kampania prezydenta Donalda Trumpa i prezydenta elekta Joe Bidena.

– Demokraci próbują ukraść Biały Dom. Nie możecie im pozwolić. Po prostu nie możecie pozwolić im ukraść także Senatu USA. Nie możecie pozwolić, aby to się stało – Mówił Donald Trump na wiecu wyborczym w Atlancie.

Z kolei Joe Biden krytykował obecnego prezydenta za nieefektywną walkę z koronawirusem.

Kampania już się zakończyła. Dziś druga tura wyborów senackich. Wyborcza dogrywka odbywa się w Georgii. Żaden z kandydatów nie otrzymał tu 50 proc. głosów – tłumaczył politolog Grzegorz Piątkowski. Teraz Demokraci i Republikanie mają dzisiaj odpowiednio 48 i 50 senatorów. Dziś obywatele wybiorą jeszcze dwóch senatorów.

– Gdyby tych dwóch senatorów przypadło Demokratom, będzie wyrównany stosunek liczby senatorów, 50 do 50 i w takiej sytuacji decyduje głos wiceprezydent, czyli Kamali Harris, demokratki – wyjaśnił politolog.

To przeważyłoby szalę na korzyść Demokratów – zauważył Grzegorz Piątkowski.

– Gdyby natomiast doszło do wyboru senatorów republikańskich – wystarczy tu jeden senator republikański – wtedy Senat byłby pod kontrolą Republikanów i w sytuacji kohabitacji, tzn. prezydent demokrata i senat republikański, do pewnego stopnia sparaliżowałoby to proces legislacyjny – wskazał politolog.

Jednak w tych wyborach nie ma faworyta. Wynik pozostaje niespodzianką. Jeśli Demokraci poniosą porażkę, Joe Biden będzie pierwszym prezydentem od 1989 roku, który sprawuje władzę, gdy jego partia nie ma kontroli nad Senatem.

TV Trwam News

drukuj