fot. PAP/EPA

USA i UE wznawiają sankcje na Białoruś

Zakazy współpracy gospodarczej czy zamknięcie przestrzeni lotniczej nad danym terytorium to niektóre z sankcji wprowadzanych przez szereg państw na Białoruś. Rośnie międzynarodowa krytyka po przymusowym zatrzymaniu w Mińsku samolotu i aresztowaniu białoruskiego opozycjonisty.   

W niedzielę samolot lecący z Aten do Wilna został zmuszony do lądowania w Mińsku. Powodem miał być ładunek wybuchowy, którego nie było. Władze białoruskie wykorzystały tę prowokację, aby zatrzymać m.in. opozycyjnego aktywistę Ramana Pratasiewicza. Oburzenia tym, co dzieje się na Białorusi, nie kryli w sobotę w Warszawie obywatele tego kraju.

– Sytuacja z samolotem z Ramanem Pratasiewiczem obudziła w nas znowu wiarę na zmiany. Sankcje powinny być mocne. Domagamy się realnych kroków ze strony Unii Europejskiej, ratowania białoruskiego narodu. Słowa są ważne, solidarność jest ważna, ale jeszcze ważniejsze jest realne działanie – zaznaczył Paweł Łatuszka z Rady Koordynacyjnej Swiatłany Cichanouskiej.

Oburzenie na incydent płynie z całego świata. Działania Białorusi potępił Jens Stoltenberg, sekretarz generalny NATO, żądając uwolnienia opozycjonisty. Prawdopodobnie w wydarzenie na lotnisku zaangażowana była Rosja.

 „Wiemy o bardzo bliskich stosunkach między Rosją a Białorusią i dlatego trudno uwierzyć, że reżim w Mińsku mógł zrobić coś takiego bez jakiejkolwiek koordynacji z Rosją” – ocenił Jens Stoltenberg.

Sankcje unijne na Białoruś powstaną do połowy czerwca. To zakazy gospodarcze, ale też zamknięcie przestrzeni lotniczej dla białoruskich samolotów. 3 czerwca Stany Zjednoczone zakażą Amerykanom współpracy z dziewięcioma białoruskimi firmami państwowymi. Dr Andrzej Szabaciuk stwierdził, że możliwe są odwrotne sankcje Rosji wobec Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych. Mimo to dojdzie do planowanego szczytu USA-Rosja.

– Takie przeciąganie liny i pokazywanie, że bez siebie nie możemy sobie poradzić. Rosja potrzebuje Stanów Zjednoczonych i Stany Zjednoczone potrzebują Rosji. Na współpracy można zyskać więcej – zwrócił uwagę dr Andrzej Szabaciuk.

Śledztwo w sprawie zatrzymania samolotu prowadzą już śledczy z Litwy, Polski, Grecji i Irlandii. Dołączyło do nich też FBI.

– Niedzielny przypadek jest przekroczeniem granic, więc nie dziwi mnie to, że instytucje zza wielkiej wody będą starały się wyjaśnić przyczyny i przebieg – zauważył w rozmowie z Polsat News Marcin Przydacz, wiceminister spraw zagranicznych.

Władze Białorusi wciąż prześladują Polaków. Jan Dziedziczak, pełnomocnik rządu ds. Polonii i Polaków za granicą, podkreślił, że w nieludzkich warunkach więziona jest m.in. Andżelika Borys, szefowa Związku Polaków na Białorusi.

– W wieloosobowej i przeludnionej celi, bez możliwości położenia się. Także inni liderzy Związku Polaków na Białorusi siedzą w więzieniach, grozi im kilkanaście lat więzienia lub łagru za rzekome propagowanie faszyzmu, czyli za opowiadanie o Armii Krajowej – wskazywał Jan Dziedziczak.

Dr Marceli Burdelski wspomniał, że białoruskie zarzuty dotyczą też polskich władz.

– Podobno Polska inspirowała demonstracje. Podobno też władze polskie, polskie służby specjalne przygotowywały zamach na Łukaszenkę – dodał dr Marceli Burdelski.

Polska rozmawia m.in. z przedstawicielami instytucji międzynarodowych o działaniach prowadzących do wypuszczenia Polaków. Według medialnych doniesień w przyszłym tygodniu do Polski przyleci Swiatłana Cichanouska, lider białoruskiej opozycji. Spotka się z białoruską mniejszością i z polskimi politykami.

TV Trwam News

drukuj