fot. Wikipedia

Unijne naciski ws. umowy z krajami Mercosuru

Komisja Europejska próbuje wykorzystać spór ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie ceł do przyspieszenia wdrożenia umowy z Mercosurem. Unijni urzędnicy chcą wpłynąć między innymi na Polskę, aby zrezygnowała ze swojego sprzeciwu.

Unia Europejska przygotowuje się do odpowiedzi na 20-procentowe cła wprowadzone przez USA. Decyzja Prezydenta Donalda Trumpa nie powinna być dla nikogo zaskoczeniem, gdyż ten zapowiadał ją w kampanii – przypomniał red. Artur Kowalski z „Naszego Dziennika”.

– Jeżeli Bruksela (…) ma pretensje do Trumpa za te cła, to bym powiedział, że największe sankcje na kraje unijne nakłada sama Bruksela – swoją polityką, Zielonym Ładem, ETS-ami i tak dalej – zaznaczył publicysta.

Amerykańskie cła, szczególnie na przemysł motoryzacyjny, będą dotkliwe dla Niemiec. Dlatego unijni urzędnicy ogłosili, że konieczne jest przyspieszenie wdrożenia umowy handlowej z krajami Ameryki Południowej zrzeszonymi w organizacji Mercosur.

– W coraz bardziej niestabilnej rzeczywistości geopolitycznej posiadanie silnych, opartych na zasadach partnerstw dla wzajemnych korzyści z zaufanymi partnerami na całym świecie jest ważniejsze niż kiedykolwiek – oznajmił rzecznik Komisji Europejskiej, Olof Gill.

Niemiecki przemysł liczy, że kraje Ameryki Południowej staną się dla nich nowym rynkiem zbytu. Zapłatą będzie głównie żywność, którą Niemcy chcieliby sprzedawać w Europie w podobny sposób, jak w przeszłości rosyjski gaz. Berlin chce gospodarczej konfrontacji z Waszyngtonem, czego nie ukrywa niemiecki minister gospodarki, Robert Habeck.

– Musimy podejść pragmatycznie, zawierać nowe sojusze. Nie możemy pozwolić, by nami pomiatano. Musimy osiągnąć europejski konsensus, musimy okazać europejską solidarność – mówił niemiecki polityk.

Polski rząd jest przeciwny umowie z krajami Mercosuru – zapewnił wiceszef Kancelarii Premiera, Jakub Stefaniak z PSL- u.

– Została przyjęta specjalna uchwała przez Radę Ministrów, która mówi jasno: „Mercosurowi mówimy: »Nie!«” – poinformował wiceszef KPRM.

Europoseł PiS, Waldemar Buda, nie wierzy w deklaracje rządu i przekonuje, że Donald Tusk ostatecznie ulegnie niemieckim naciskom.

– Po wyborach prezydenckich ta umowa będzie w ciemno przyjęta przez Polskę. To sprzedanie polskiego rolnika, nie mam najmniejszych wątpliwości – stwierdził eurodeputowany.

Rząd odrzucił propozycję prezydenta Andrzeja Dudy, aby w ramach polskiej prezydencji zorganizować w Warszawie dwa ważne szczyty: Unia-USA i Unia-Ukraina. To poważny błąd Donalda Tuska – przekonuje prezydencki doradca, Błażej Poboży.

– W zasadzie jest dziś tylko politykiem, który statystuje w ramach naszej prezydencji, a właściwe stery w Unii Europejskiej przejęły Francja i Niemcy – powiedział Błażej Poboży.

Z Brukseli płyną sygnały, że unijni urzędnicy są gotowi na manipulacje przy sposobie przyjęcia umowy z Mercosurem przez kraje członkowskie. Są oni gotowi zrobić wszystko, aby pomimo sprzeciwu poszczególnych państw Unii dokument i tak wszedł w życie.

TV Trwam News

drukuj