fot. PAP/EPA

Ukraina żąda embarga na ropę i gaz z Rosji

Prezydent Wołodymyr Zełenski oczekuje, że Zachód odetnie się od rosyjskiej ropy i gazu. Przed takim scenariuszem mocno wzbraniają się Niemcy. Brytyjczycy twierdzą, że nie da się zrobić tego z dnia na dzień. Stany Zjednoczone milczą w tej sprawie, choć Kongres wypracował projekt ustawy, który wprowadza embargo na ropę z Rosji.

Rosja finansuje wojnę na Ukrainie z pieniędzy, jakie zarabia na sprzedaży ropy i gazu. Agresor uzależnił od siebie Zachód, który jednak coraz śmielej mówi o przecięciu biznesowych powiązań z Kremlem.

– Potrzebny jest bojkot rosyjskiego eksportu, w szczególności odrzucenie ropy i produktów naftowych z Rosji – wskazał Wołodymyr Zełenski.

W ocenie premiera Wielkiej Brytanii nie da się zrealizować tego żądania od razu.

– W różnych krajach istnieją różne zależności i musimy o tym pamiętać. Nie można tak po prostu z dnia na dzień zamknąć dostępu do ropy i gazu, nawet z Rosji – stwierdził szef brytyjskiego rządu.

Kanclerz Niemiec, Olaf Scholz, twierdzi, że decyzja o tym, by kontynuować współpracę z Rosją w dziedzinie dostaw energii, jest świadomym wyborem. Berlin w ostatnich latach zrobił wiele, by dać Władimirowi Putinowi narzędzia nacisku. Kanclerz uważa, że Europa szuka alternatywy dla surowców z Rosji. Przygląda się temu Ukraina, na co wskazują słowa Dmytra Kułeby, szefa ukraińskiej dyplomacji.

– Oczywiście potrzeba czasu na znalezienie alternatywy i podchodzimy do tego ze zrozumieniem, ale jeśli jest to tylko wymówka i nie planują żadnej zamiany, będziemy mieli poważny problem na froncie dyplomatycznym – zaznaczył ukraiński minister spraw zagranicznych.

Zwolennikiem twardych sankcji jest Polska. Rząd podtrzymuje swoje żądanie, by raz na zawsze zrezygnować z gazociągów Nord Stream 2 i Nord Stream 1, a także odciąć Europę od rosyjskiej ropy, gazu i węgla. Dyskusja o wprowadzeniu embarga na rosyjską ropę toczy się także w Stanach Zjednoczonych. W Kongresie demokraci i republikanie doszli do porozumienia w sprawie projektu ustawy, który – według mediów – jeszcze dzisiaj może trafić pod głosowanie. Amerykanie importują z Rosji około 20 mln baryłek ropy miesięcznie, co stanowi 8 proc. importowanych przez nich paliw ciekłych.

– W tym momencie prezydent Joe Biden nie podjął żadnej decyzji o zakazie importu ropy z Rosji. Te rozmowy toczą się wewnętrznie, a także z naszymi partnerami w Europie i na świecie – poinformowała rzecznik Białego Domu, Jen Psaki.

Amerykanie podejmują też działania na rzecz obniżenia globalnych cen surowców. Według „New York Times” i CNN, Stany Zjednoczone rozważają zniesienie części sankcji wobec Wenezueli. Ropa z tego kraju miałaby osłabić Rosję i wbić klin między Moskwę i Caracas. W sobotę rozmowy na ten temat miał prowadzić jeden z wysokich rangą przedstawicieli administracji USA.

TV Trwam News

drukuj