fot. PAP/Piotr Nowak

Uczestnicy sejmowej konferencji zorganizowanej przez rzecznika MŚP: zakaz handlu w niedzielę nie uderza w małe i średnie sklepy

Spadek obrotów w małych sklepach przez wprowadzenie wolnych niedziel to mit – stwierdzili uczestnicy konferencji zorganizowanej przez Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców. Na początku lutego bieżącego roku premier Mateusz Morawiecki zapowiedział przegląd wpływu ustawy na mniejsze i większe sklepy, a przede wszystkim na ludzi.

Dyskusja na temat wolnych niedziel jest nieustannie obecna w mediach. Podawane są różne dane, które z rzeczywistością nie mają nic wspólnego – mówił minister Adam Abramowicz, rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców.

– Jak choćby to, że 16 tys. polskich małych i średnich sklepów zakończyło swoją działalność w ubiegłym roku z powodu ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę. Każdy, kto ma do czynienia z branżą wie, że to piramidalna bzdura. Po pierwsze, nie ma jeszcze danych, bo GUS ich nie ogłosił – powiedział Adam Abramowicz, a po drugie, jak dodawał,  sklepy te zamykają się od lat, bo taki jest trend związany z przyzwyczajeniami klientów, którzy przestawiają się na zakupy w marketach.

Okazuje się, że ten trend zahamowało wprowadzenie wolnych niedziel. Nie ziściły się też zapowiedzi załamania się branży handlowej – mówiła Marzena Grądecka z Polskiej Grupy Drogeryjnej.

– Żaden z czarnych scenariuszy na 2018 rok nie ziścił się. Przeciwnie, wzrost rynku był wciąż jednym z największych w Europie, bezrobocie spadło, zarobki w handlu wzrosły – akcentowała Marzena Grądecka.

Ciągle nie brakuje jednak przekłamań w tym temacie. Biuro rzecznika MŚP obaliło powielane w mediach tezy o nawet 30 procentowym spadku obrotów drobnych sklepów ze względu na wprowadzenie wolnych niedziel. Okazuje się, że informacje te były publikowane na podstawie ekspertyzy Sejmowego Biura Analiz. Znalazły się także w raporcie Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Sejmowe Biuro Analiz oparło swoją publikację na portalu „Rzeczpospolitej” – zauważył Bartłomiej Baran z biura rzecznika MŚP.

– „Rzeczpospolita”: „W niedzielę mamy największe obroty w tygodniu, ale w pozostałe dni spadły one o 20-30 proc.”, kto to mówi? Właściciel sklepu pod Warszawą – podkreślał Bartłomiej Baran.

Alfred Bujara, przewodniczący Sekretariatu Krajowego Handlu, Banków i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”, podkreślił, że przeciwnicy ustawy o zakazie handlu w niedziele, czyli głównie duże zagraniczne sieci, ciągle próbują wpływać na polityków, aby wycofali się z prowadzonych przepisów. Tymczasem zdecydowana większość pracowników handlu jest zadowolona.

– 90 proc. pracowników popiera naszą ustawę. To jest bardzo pozytywny przekaz – powiedział Alfred Bujara.

Pamiętać należy, że w handlu pracują przeważnie kobiety, które stanowią największą jednolitą grupę zawodową w Polsce. Ostanie dane GUS wskazują na wzrost zatrudnienia w handlu na początku roku o około 50 tys.

Wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed zauważył, że w środowisku małych i średnich przedsiębiorstw istnieje ogromne poparcie dla uszczelnienia ustawy. 

– Po tych wystąpieniach większości przedstawili małych, średnich, rodzinnych firm wyraźnie widać (oprócz jednego głosu, który się pojawił), że są to zwolennicy ograniczenia handlu w niedziele – mówił Stanisław Szwed.

Potwierdzają to drobni sklepikarze.

– Wiadomo, nie ma u nas dużego ruchu w tygodniu, dlatego w niedzielę jakoś się dorabia. Jest lepiej, ta ustawa to naprawdę duża pomoc. Myślę, że większość małych sklepikarzy też tak sądzi – stwierdziła Beata Nowicka, właścicielka sklepu.

Nie brakuje jednak właścicieli małych sklepów, którzy nie otwierają swoich sklepów w niedzielę.

– Nie robię tego. Uważam, że możemy jakoś zorganizować sobie czas w tygodniu. Są jednak ludzie, którzy dużo pracują i będą robić zakupy w niedzielę, ale zorganizujmy się i dajmy sobie tę przestrzeń – dodała Joanna, właścicielka sklepu.

W Sejmie znajduje się obecnie projekt ustawy uszczelniający przepisy o wonnych niedzielach. Maja one na celu wyeliminowanie przypadków otwierania sklepów pod pretekstem innych usług i prowadzenia handlu. Polska do niedawna zaliczała się do krajów, gdzie handel w niedzielę był nieograniczony. W Niemczech wolne niedziele są zagwarantowane w konstytucji.

TV Trwam News/RIRM

drukuj