fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. J. Szyszko: KE chce obniżyć autorytet Polski w skali światowej poprzez wytoczenie procesu

Komisja Europejska wytacza nam proces za to, że respektujemy prawo UE, jesteśmy najlepsi i pokazujemy Polskę w najlepszym świetle z punktu kreowania zasobów przyrodniczych – powiedział prof. Jan Szyszko. Podczas dzisiejszych „Aktualności dnia” w Radiu Maryja minister środowiska ocenił, że jest to celowe działanie zmierzające do obniżenia autorytetu Polski w skali światowej.

Polska została pozwana przez  Komisję Europejską ws. tzw. wniosku tymczasowego, żeby wstrzymać wszelką działalność na terenie Puszczy Białowieskiej, gdyż „niszczone są siedliska Natura 2000”. Minister Środowiska zapewnia, że jest zupełnie odwrotnie i takie stanowisko przedstawił podczas poniedziałkowego procesu w Luksemburgu.

– Wskazałem na podstawie konkretnych badań, że sytuacja jest niezwykle tragiczna i zanikają siedliska. Zaprezentowałem to na podstawie grądów białowieskich. W 71 miejscach tam, gdzie grąd kiedyś występował – zupełnie zanikł. W zależności od poziomu wód gruntowych pojawiły się albo bagniska, albo zespoły trawiaste (…). Niestety KE twierdzi, że to jest dobra działalność. Postanowiła zastosować wobec Polski środek tymczasowy oraz wstrzymać jakiekolwiek działania, z wyjątkiem działań związanych z bezpieczeństwem publicznym –  wskazał prof. Jan Szyszko.

KE poniosła wczoraj całkowitą porażkę; nie potrafiła odpowiedzieć na nasze merytoryczne przedstawienie danych o Puszczy Białowieskiej – zaznaczył gość Radia Maryja. Polityk zwrócił uwagę na dwa skandale, które miały miejsce podczas procesu w Luksemburgu. Pierwszy dotyczył sędzi reprezentującego Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

– Wiceprzewodniczący Trybunału, który jednoosobowo prowadził rozpoznanie przed europejskim Trybunałem Sprawiedliwości stał się oskarżycielem (…). Tego rodzaju sytuacja jest skandalem. Sędzia, który bezstronnie miał rozpatrzyć spór między Komisją Europejską a Rzeczpospolitą Polską – zaczął sugerować (…) w jaki sposób inaczej sformułować wniosek, żeby można było ukarać Polskę (…). KE za to, że respektujemy prawo UE, że jesteśmy najlepsi, pokazujemy Polskę w najlepszym świetle z punktu kreowania zasobów przyrodniczych – za to wytacza nam proces – mówił prof. Jan Szyszko.

Drugim skandalem był zadziwiający brak przygotowania urzędników UE. Minister Środowiska akcentował, że ponad 200 najwyższej klasy profesorów i specjalistów od gatunków siedlisk ze strony Polski – przeciwstawiono opinii czterech ludzi, którzy prawdopodobnie po raz pierwszy byli w Białowieży i to na okres dwóch dni.

– Pani Katarzyna Hermann, która reprezentowała Komisję Europejską powoływała się na opinie ekspertów. Wśród ekspertów, którzy przyjechali i oceniali Puszczę Białowieską było: dwóch prawników, jeden politolog i osoba bez zawodu, która stwierdziła, że nie zna się na sprawach związanych z przyrodą i ochroną, ale wie na pewno, że Puszcza Białowieska to jest ten obiekt, który jest nietknięty ręką człowieka i na pewno jest tam najwyższa bioróżnorodność – mówił gość „Aktualności dnia”.

Polityk podkreślił, że unijne organy nie pierwszy raz wykazały się niekompetencją. Przypomniał, że z panią Hermann spotkał się już 10 lat temu, kiedy KE pozwała Polskę o zastosowanie środka tymczasowego, gdy mieliśmy budować obwodnicę Augustowa przebiegającą przez tereny leśne.

– Wtedy pani Hermann również reprezentowała całkowity brak wiedzy i Komisja Europejska poniosła wtedy sromotną porażkę (…). Komisji „pomyliły się” zabiegi gospodarcze z kompensacją w ramach ewentualnych ubytków środowiska związanych z budową obwodnicy. Chodziło także o ochronę dwóch gatunków, które w ogóle nie występowały na terenach, na których chcieliśmy przeprowadzić kompensację (…). Kompetencja urzędników Unii jest zerowa. Za rządów PO-PSL nie zostało to nagłośnione. Teraz sytuacja się powtarza. To ogromna buta ze strony Komisji Europejskiej, która argumentem siły chce powiedzieć, że Polska niszczy zasoby przyrodnicze wycinając Puszczę – wskazał  prof. Jan Szyszko.

Do tej pory Polska działała zgodnie z prawem Unii Europejskiej i w oparciu o konkretne badania naukowe stosowała działania zmierzające do zabezpieczenia bezpieczeństwa publicznego. Podejmowała również działania na rzecz powrotu i odtworzenia siedlisk i gatunków, które zginęły.

– Puszcza Białowieska to wielkie dziedzictwo kulturowo – przyrodnicze miejscowej ludności, Polskich Lasów Państwowych (…), polskiej myśli ochrony przyrody. Jesteśmy wzorem dla całego świata, a KE i ekocentryści pokazują Polskę i Polaków jako wandali, którzy chcą wyciąć coś, co jest nietknięte ręką człowieka. Takie postępowanie jest celowe. Chodzi o to, aby obniżyć autorytet Polski w skali światowej. Na to rząd polski, a ja jako jego minister środowiska reprezentujący go w układach przyrodniczych – nie pozwoli – mówił gość Radia Maryja.

Cała rozmowa z ministrem środowiska Janem Szyszko dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj