fot. M. Borawski/Nasz Dziennik

[TYLKO U NAS] Mec. Andrzejewski: Problem reformy sądownictwa nie tkwi w celu, lecz metodzie realizacji

Podczas wtorkowych „Aktualności dnia” w Radiu Maryja sędzia Piotr Łukasz Andrzejewski, członek Trybunału Stanu, zaznaczył, że problem przeprowadzenia reformy sądownictwa nie tkwi w celu, lecz w metodzie jego realizacji.

Gość Radia Maryja pozytywnie ocenił przedstawione wczoraj przez prezydenta Andrzeja Dudą propozycje dot. reformy sądownictwa w Polsce.

– Co do celu i zakresu reformy są zgodne z harmonogramem ustalonym wspólnie w programie wyborczym zarówno prezydenta, jak i Zjednoczonej Prawicy. Różnica tkwi tylko w sposobie ich realizacji (…). Na pewno zgodnie z założeniami prezydenta i całego obozu „dobrej zmiany” jest rozpoczęcie przede wszystkim wyeliminowania oportunistycznych przeciwdziałających reformie struktur, które ulokowały się w głównie w wybieranych przez samych siebie władzach Krajowej Radzie Sadowniczej, Sądzie Najwyższym, jak wśród tych sędziów, którzy – wskazując na to, że nie są zdolni do spełnienia wymogu niezależności i niezawisłości – zajęli w sporze politycznym o reformę negatywne stanowisko wobec tego, co większość wybrała w wyborach – mówił sędzia.

Piotr Łukasz Andrzejewski wyjaśnił, że ważniejsza jest ustawa o Sądzie Najwyższym, a ustawa o Krajowej Radzie Sądownictwa może poczekać z racji, iż nie jest to organ decydujący o nadawaniu uprawnień władzy sądowniczej, ale tylko organ, który wskazuje i wnioskuje kandydatów na sędziów.

To, co proponuje prezydent, by powszechnie obowiązująca cezura wieku 65 lat dotyczyła też i sędziów w sposób najłagodniejszy, załatwia kwestia „odnowy pokoleniowej” – powiedział członek Trybunału Stanu.

– Problemem jest to, czy wyjątki od tej zasady ma wskazywać prezydent, czy tak jak w poprzedniej propozycji – minister sprawiedliwości. Wydaje się, że trafniejsze i zgodne z zasadą podziału władzy jest to, żeby robił to prezydent. Dlaczego? Nie praktykuje się ustrojowej zasady, że to prezydent nadaje uprawnienia poszczególnym sędziom, których wnioskuje tylko Krajowa Rada Sądownictwa, a samo ich wyłanianie jest problematyczne, jeżeli sami sędziowie wybierają sędziów do organu, który ma ich kontrolować. KRS nie jest organem władzy sądowniczej, ale organem który ma kontrolować władzę, czyli sędziów orzekających pod kątem przestrzegania naszych praw, abyśmy mieli prawo do sprawiedliwego orzekania bez nieuzasadnionej zwłoki przez sędziego niezależnego od politycznych wpływów, bezstronnego, dającego gwarancję posiadania sumienia sędziowskiego sumienia i rozumu, poczucia ładu, gdzie prawa człowieka grają nadrzędną rolę – zwrócił uwagę sędzia.

Gość „Aktualności dnia” zaznaczył, że ustawa o SN powinna przejść bez większych problemów, natomiast inaczej może być w kwestii ustawy o KRS.

– W zakresie propozycji prezydenta nie widzę kolizji z konstytucją. Nie widziałem jej też przy propozycjach Zjednoczonej Prawicy, z wyjątkiem tego, że przedstawiciel władzy wykonawczej i Prokurator Generalny, który jest stroną w tych postępowaniach, nie powinien decydować o zmianach personalnych w przepisach przejściowych (…). Trzeba powiedzieć, że nadrzędną władzą nad wszystkimi władzami w ramach podziału władz obowiązującego legalizmu jest władza ustawodawcza. Dzisiaj ta władza należy do Zjednoczonej Prawicy i to ona będzie decydowała w przyszłości o kształcie tych ustaw. Prezydent nie ma zbyt dużego wyboru. Na pewno nie powinien i nie zawetuje tego, w jakim zakresie jego propozycja zostanie skorygowana przez parlament – wskazał Piotr Łukasz Andrzejewski.

Natomiast jesteśmy zgodni, co do tego, że odnowienia wymaga skład personalny i reforma składu personalnego KRS z przyczyn zaszłości II RP i tryb wyboru, jak i weryfikacja orzecznictwa i personaliów Sądu Najwyższego.

– Propozycje prezydenta są konstruktywne, natomiast zbyt mało zdecydowane. (…) Niezależnie od tego, to, co ustanowi władza ustawodawcza, będzie prawem korygowanym przez TK, a prezydent będzie miał tutaj tylko kontrolną funkcję (…). Najważniejsze, że mamy pierwszą ustawę usuwającą przeszkody do zreformowania całego wymiaru sprawiedliwości, będziemy mieli drugą – mam nadzieję szybko – o SN, natomiast trzecia, która jest bardziej marginalna i najbardziej sporna – może poczekać. Z tymi dwoma ustawami można dalej iść w zakresie kształtowania procedury karnej, procedury cywilnej, terminowości i dyscyplinowania orzecznictwa sądowego – powiedział członek Trybunału Stanu.

Cała rozmowa z sędzią Piotrem Łukaszem Andrzejewskim dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj