fot. PAP/Wiktor Dąbkowski

[TYLKO U NAS] Z. Kuźmiuk: Widać, jak do interesów strategicznych podchodziła PO

Całe szczęście, że Platforma Obywatelska została odsunięta od władzy, bo okazało się, że rafinerii w Możejkach nie trzeba było sprzedawać; ta od dwóch lat generuje zyski dla naszego kraju – powiedział w programie „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja poseł do Parlamentu Europejskiego dr Zbigniew Kuźmiuk. Jak dodał, na tym przykładzie ewidentnie widać, jak do interesów strategicznych podchodziła PO. Polityk odniósł się do ujawnionych dziś przez TVP Info nagrań z restauracji „Sowa i przyjaciele”.

Transakcja związana z zakupem przez spółkę Orlen rafinerii w Możejkach od Litwinów odbywała się pod patronatem dwóch prezydentów: śp. Lecha Kaczyńskiego i Valdasa Adamkusa (prezydenta Litwy). Było to wspierane przez ekonomistów i ludzi zajmujących się wtedy przemysłem naftowym – powiedział Zbigniew Kuźmiuk.

Inwestycja w Możejkach miała charakter strategiczny zarówno dla Polski, jak i Litwy – akcentował ekonomista.

Litwa obawiała się przejęcia jedynej swojej rafinerii przez Rosję. Polska również obawiała się tej rosyjskiej inwestycji, przypuszczając, że jeżeli Rosjanie uchwycą ten przyczółek na Litwie, to jednocześnie będą wpływali na rynek paliw w Polsce, a być może nawet dyktowali ceny i wpływali na Orlen i Lotos – wskazał poseł do Parlamentu Europejskiego.

Transakcja rafinerii w Możejkach miała podwójnych charakter: biznesowy i polityczny – powiedział gość programu „Aktualności dnia”.

W oczywisty sposób firmy, w tym także giełdowy Orlen, musiały działać biznesowo. Charakter polityczny, ponieważ swoisty parasol stworzyli prezydenci Polski i Litwy, a do tego popierały tę transakcję zarówno Łotwa, jak i Estonia uznając, że i dla nich jest to sprawa niezwykle ważna – zaznaczył Zbigniew Kuźmiuk.

Rozmowa Jacka Krawca z Radosławem Sikorskim toczyła się w lutym 2014 r. W grudniu 2013 r. mieliśmy „kijowski Majdan”, a w lutym „zielone ludziki” na Krymie, czyli było jasne, że Rosjanie zajmują Krym – zaznaczył ekonomista i dodał, że nieprzypadkowy był czas rozmów na temat rafinerii w Możejkach.

Właśnie w tym czasie minister spraw zagranicznych polskiego rządu rozmawiając z prezesem polskiego Orlenu podpowiada mu, żeby „stworzyć pewien nacisk na Litwinów”, że „nie powinno się wpuścić Rosnieftu” (rosyjski państwowy koncern działający w branży petrochemicznej – przyp. RIRM) i „szefa koncernu Igora Sieczina” (człowiek z tzw. grupy „siłowników”, współpracownik FSB). Radosław Sikorski sugerował nawet, czy by wręcz nie sprzedać rafinerii w Możejkach Rosjanom. To jest szokujące! Wprawdzie prezes Orlenu reaguje na to z pewną wstrzemięźliwością, tłumacząc, że być może Rosjanie nie będą zainteresowani, bo dokonali pewnych inwestycji w Europie, ale wyraźnie widać z podpowiedzi Sikorskiego, że to jest jego pomysł – zaznaczył Zbigniew Kuźmiuk.

Jak dodał, tą sprawą powinna się zając polska prokuratura.

Wiem, że to miało miejsce w 2014 r. To jest już przeszłość. Szczęście, że Platforma Obywatelska została odsunięta od władzy, bo okazało się, że Orlen Możejki wcale nie musi być sprzedawany. Nowy zarząd Orlenu podpisał porozumienie z litewskimi kolejami. Możejki przynoszą zyski od dwóch lat i są największą zagraniczną polską firmą przynoszącą Polsce dochody – zaznaczył poseł do Parlamentu Europejskiego.

Na tym przykładzie ewidentnie widać, jak do narodowego majątku i interesów strategicznych podchodziła Platforma Obywatelska – podkreślił Zbigniew Kuźmiuk.

Całość programu „Aktualności dnia” z udziałem dr. Zbigniewa Kuźmiuka można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj