fot. PAP/Radek Pietruszka

Internetowa polityka. Premier D. Tusk atakuje prezydenta K. Nawrockiego

Ostatni raz tzw. Koalicja Chętnych rozmawiała w miniony weekend. Ostatecznie, w konsultacjach liderów, Polskę reprezentował prezydent Karol Nawrocki. Rząd nie kryje zdziwienia, a odsunięty od rozmów Donald Tusk zaatakował w mediach społecznościowych głowę państwa.

Przed niedzielnym spotkaniem Trump–Zełenski, w konsultacjach państw najbardziej zaangażowanych w pomoc Ukrainie Polskę reprezentował premier Donald Tusk.

– Wszyscy rozmówcy […] zgodzili się, że kluczowe są gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy. Konkretne i pewne. […] Jutro po spotkaniu prezydentów USA i Ukrainy wracamy do rozmowy – napisał na portalu X premier Donald Tusk.

Tymczasem administracja Donalda Trumpa, już po rozmowie z prezydentem Ukrainy,  postanowiła zadzwonić nie do premiera Tuska, a do prezydenta Karola Nawrockiego.

Podczas rozmowy Karol Nawrocki wskazał na ważną rolę Polski jako kluczowego sojusznika Ukrainy.

– Od początku pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę lotnisko Rzeszów-Jasionka służy jako hub dla ponad 90 proc. pomocy dla Ukrainy. Stąd pozycja Polski w momencie podpisania porozumienia pokojowego będzie kluczowa. Dzisiejsza rozmowa pokazuje, że wszelkie ustalenia dotyczące pokoju i bezpieczeństwa w regionie muszą zapadać w gronie wszystkich zainteresowanych stron – czytamy na portalu X.

Jeszcze w sobotę premier Tusk zapowiadał, że to on weźmie udział w konsultacjach z pozostałymi zachodnimi liderami po spotkaniu Trump- Załeński. Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki nie ukrywa zdziwienia decyzją Białego Domu.

Do soboty wieczór to Donald Tusk uczestniczył we wszystkich przygotowaniach do tego szczytu na Florydzie. […] A w ostatniej chwili Amerykanie zadzwonili do prezydenta, a nie do premiera, który w Polsce to rząd odpowiada za politykę zagraniczną – mówi wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki.

Na kilka godzin przed rozmową liderów, do premiera Tuska dotarła informacja, ze to prezydent, a nie on będzie uczestniczył w konsultacjach. Szef rządu natychmiast postanowił przypuścić atak słowny na portalu X. Pretekstem było wystąpienie prezydenta na obchodach rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego. Ponownie zarzucił głowie państwa rzekomą prorosyjskość.

Prezydent Nawrocki znowu wskazał Zachód jako główne zagrożenie dla Polski. To jest istota sporu między antyeuropejskim blokiem (Nawrocki, Braun, Mentzen, PiS) a naszą Koalicją. […] Wschód albo Zachód – napisał Donald Tusk.

Prezydent w ripoście  podkreślił absurdalność zarzutów i wskazał na ich wspólne wykształcenie.

Panie Premierze, trudno uwierzyć, że kończyliśmy ten sam wydział – historyczny. […] Istota sporu jest raczej taka, że Premier nie potrafi słuchać ze zrozumieniem, albo celowo szuka konfliktu, bo mu się budżet, służba zdrowia etc. nie spina – odpowiedział Karol Nawrocki.

Premier wczesnym popołudniem odpowiedział zadziwiającym wpisem.

 – Rzeczywiście trudno uwierzyć. Spokojnych snów – dodał premier.

Ostatnie słowo należało do Karola Nawrockiego, który około północy, już po skończonych rozmowach Koalicji Chętnych, posumował twitterową potyczkę z premierowi jednym słowem.

Dobranoc – odpowiedział krótko prezydent.

Donald Tusk milczeć nie chce, więc pozostaje mu internetowa polityka – stwierdza poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk.

Premier zdaje sobie z tego sprawę, że ten kontakt z administracją amerykańską jest żaden. I Bogu dzięki, że mamy prezydenta, który, że tak się wyrażę, ma otwarte relacje z prezydentem Stanów Zjednoczonych – zauważa pos. PiS Zbigniew Kuźmiuk.

Słowna wojna w mediach społecznościowych najważniejszych osób w państwie, sprawia, że status Polski  na arenie międzynarodowej maleje – wskazuje politolog Andrzej Skiba. I to w momencie, gdy ważą się losy naszego regionu.

 – Żeby ten problem rozwiązać potrzebne jest myślenie w kategoriach polskiej racji stanu  i to myślenie musi występować nie tylko u prezydenta RP, ale także u całego polskiego rządu – mówi politolog, dr Andrzej Skiba.

 Konflikt na linii prezydent–premier narasta od kilku miesięcy. Rząd podważa prerogatywy prezydenta. Na ocieplenie relacji się nie zanosi.

 TV Trwam News

drukuj