fot. wPolityce.pl

[TYLKO U NAS] Dr J. Bukowski: Jesteśmy opóźnieni 25 lat, jeśli chodzi o rozliczanie naszej przeszłości

W Kancelarii Prezydenta RP trwają wstępne prace analityczne mające na celu przygotowanie stanowiska ws. nadań orderów Virtuti Militari przez władze Polski Ludowej. Jak powiedział w czwartkowym programie „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja dr Jerzy Bukowski, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, Polska jest spóźniona o 25 lat, jeśli chodzi o rozliczanie naszej niedalekiej przeszłości, ale optymizmem napawa to, że ustawa dotycząca degradacji stopni wojskowych funkcjonariuszy w PRL nabiera decyzyjnych mocy.

Już 10 lat temu Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych zwróciło się do ówczesnego prezydenta Polski, śp. Lecha Kaczyńskiego, aby pozbawić stopni wojskowych i orderów te osoby, które zwalczały polską rację stanu – zaznaczył dr Bukowski.

To jest rzecz absolutnie niemożliwa, żeby jednocześnie bohaterowie narodowi i zdrajcy posiadali takie ordery, jak Virtuti Militari, Order Orła Białego itp. – powiedział publicysta.

Wraz z Janem Józefem Kasprzykiem, szefem Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, doprowadziliśmy do tego, że Kancelaria Prezydenta RP wreszcie zabiera się do tej sprawy – dodał.

Tylko prezydent ma ustawowe możliwości odbierania orderów osobom, które okazały się ich niegodnymi. Prezydent może w tej kwestii posługiwać się różnymi ciałami doradczymi. W przypadku orderów są to najczęściej ich kapituły – powiedział dr Bukowski.

W latach 1943-1989 nadano w Polsce łącznie 5167 orderów Virtuti Militari, a większość z nich trafiło w ręce tych, którzy zwalczali podziemie niepodległościowe – wskazał rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych.

Najwyższy czas zrobić z tym porządek, ponieważ skoro z jednej strony honoruje się bohaterów, to z drugiej strony należy napiętnować zdrajców. To nie jest żadna pośmiertna zemsta. Historia nakłada na nas obowiązek, żeby wskazywać pewne rzeczy i rozdzielać bohaterów od zdrajców – powiedział dr Jerzy Bukowski.

Gość Radia Maryja odniósł się również do słów ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza z 13 grudnia ub.r.

Minister Macierewicz w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w 2016 r. powiedział: „Jeżeli bohaterami awansowanymi do stopnia generalskiego są: Jan Karski i Ryszard Kukliński, to nie może być tak, żeby jednocześnie generałami tytułować Wojciecha Jaruzelskiego i Czesława Kiszczaka”. (…) Degradacji jednak wymagają nie tylko wyżej wymienieni. Jest ich ogromna liczba i decyzja dotycząca ich degradacji będzie musiała być podjęta indywidualnie – wskazał rzecznik.

Tu wielką rolę będzie miał do odegrania Instytut Pamięci Narodowej, który prawdopodobnie będzie odpowiedzialny za indywidualną ocenę działalności osób odznaczonych w czasach PRL. IPN byłby najbardziej kompetentną instytucją w tej sprawie – dodał.

Są sytuacje, że np. ktoś w czasie II wojny światowej był bohaterem -żołnierzem Armii Krajowej i polskiego podziemia – a później został „złamany”, albo sam uznał, że komunizm jest nieśmiertelny i przeszedł na służbę komunizmowi. Są również wypadki odwrotne, jak np. gen Kukliński. Przez wiele lat był on wzorowym oficerem Ludowego Wojska Polskiego, wykonywał wszelkie polecenia, które były skierowane przeciwko narodowi polskiemu, ale później – niczym św. Paweł – się nawrócił i nawiązał współpracę z Amerykanami. W ten sposób z nawiązką odkupił swoje winy i dzisiaj widzimy w nim jednego z największych bohaterów. Gdyby patrzeć czysto formalnie, to skoro był oficerem LWP, należałoby mu odebrać stopień, który wtedy posiadał – zaznaczył dr Bukowski.

Całość programu „Aktualności dnia” z udziałem dr. Jerzego Bukowskiego można odsłuchać [tutaj].

RIRM/TV Trwam News

drukuj