[TYLKO U NAS] A. Szcześniak: Państwo polskie ciągle jest słabe. Pozwala się, aby bogaci akcjonariusze zarabiali wyjątkowo dobrze, nawet lepiej niż na Zachodzie

Musimy mieć świadomość, że polskie państwo jest ciągle słabe i ciągle pozwala, żeby bogaci akcjonariusze – również ci zachodni – naprawdę w Polsce zarabiali wyjątkowo dobrze, dużo lepiej niż w innych krajach Europy Zachodniej – powiedział w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja Arkadiusz Szcześniak, prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu.

Na antenie Radia Maryja poruszono temat skierowania przez sejmową Komisję Finansów Publicznych prezydenckiej nowelizacji ustawy o wsparciu dla posiadaczy kredytów walutowych do podkomisji, która zajmuje się projektami ustaw dotyczących tzw. frankowiczów. Arkadiusz Szcześniak wskazał, że „obecnie projekt, który uzyskał poparcie rządu to jest nowelizacja bardzo słabej ustawy Platformy Obywatelskiej – która w 2015 r. ją przygotowała – o tzw. funduszu wsparcia dla wszystkich kredytobiorców posiadających kredyty hipoteczne”.

– Samo rozwiązanie wymyślone przez PO polega na tym, iż ten fundusz wypłaca kredyt na spłatę kredytu, który oczywiście w przyszłości też trzeba spłacić, czyli de facto jest to wydłużenie w czasie problemu danej osoby. (…) Tutaj niestety decydentem w kwestii tego, czy ta wypłata będzie realizowana jest bank, w którym składa się wniosek, czyli de facto można powiedzieć, że ofiara idzie do tego, który ściąga od niego co miesiąc pieniądze – podkreślił prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu.

Gość „Aktualności dnia” wyjaśnił, że w nowym projekcie „prezydent chce zmienić trochę i poluzować te warunki, ale w naszej ocenie z projektu bardzo, bardzo słabego, on będzie dalej bardzo słaby, dlatego iż nie rozwiązuje tego problemu”.

– W Polsce jest tak, iż mając kredyt trzydziestoletni bank może wypowiedzieć umowę już po jednej niezapłaconej racie. W tym projekcie prezydenckim jest zawarte takie rozwiązanie, że banki będą się składały do tego funduszu wtedy, kiedy umowa będzie przeterminowana o 90 dni, czyli mamy okres dwóch miesięcy, kiedy bankowi będzie bardzo zależało na tym, aby tę umowę wypowiedzieć po to, żeby nie płacić składki do tego funduszu. Apelujemy więc przede wszystkim o zabezpieczenie interesów polskich rodzin i zakazanie wypowiadania umów przy tak długich terminach ich trwania w okresie krótszym niż 6 miesięcy od powstania pierwszej zaległości – mówił.

Arkadiusz Szcześniak zaznaczył, że w sytuacji, kiedy „bank będzie musiał się z klientem porozumieć i dać mu pół roku na restrukturyzację tego kredytu bądź jakieś rozmowy pomiędzy tymi stronami, to by tak naprawdę chociaż trochę zrównało szanse tych dwóch stron”.

– Dzisiaj niestety mamy tak, że bank może po jednym miesiącu wypowiedzieć umowę i klient przed takim wypowiedzeniem i nakazem zapłaty, który został wysłany do sądu, ma tylko 14 dni na złożenie sprzeciwu. To jest krótki czas, w którym trzeba napisać praktycznie pozew na kilkadziesiąt stron – podkreślił gość Radia Maryja.

Prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu wskazał, że „musi być wprowadzony mechanizm zabraniający wypowiadania umów do czasu, kiedy ta osoba uzyska kwotę z funduszu wsparcia. To jednak powinno dotyczyć wszystkich umów, bez względu, czy ktoś chce skorzystać z tego funduszu czy nie”.

– Bank nie powinien wypowiadać umowy trzydziestoletniej po dwóch czy trzech miesiącach. (…) Musimy mieć świadomość, że polskie państwo jest ciągle słabe i ciągle pozwala, żeby bogaci akcjonariusze – również ci zachodni –  w Polsce zarabiali naprawdę wyjątkowo dobrze, dużo lepiej niż w innych krajach Europy Zachodniej. Niestety większość zysków wydrenowanych z naszych kieszeni ląduje zagranicą, w kieszeniach już bardzo bogatych ludzi – powiedział Arkadiusz Szcześniak.

Cała rozmowa z Arkadiuszem Szcześniakiem dostępna jest [ tutaj].

RIRM

drukuj