[TYLKO U NAS] Prof. M. Ryba o walce z LGBT: Trzeba o tym mówić, bo milczenie nigdy nie było skuteczną formą walki

Opór przeciwko LGBT powoduje, że rodzice są uczuleni, środowiska szkolne mogą odpowiednio reagować. Dzięki temu wszyscy widzimy, że zagrożenie jest poważne. Milczenie nigdy nie było skuteczną formą walkipowiedział w felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie TV Trwam prof. Mieczysław Ryba. Politolog odniósł się również do zbliżających się wyborów do Parlamentu Europejskiego.

Wielka wojna ideologiczna, jaka rozpętała się po podpisaniu przez Rafała Trzaskowskiego karty LGBT znajduje swoje odzwierciedlenie w różnych aspektach życia społecznego – powiedział prof. Mieczysław Ryba.

Samorządowcy z różnych ośrodków rozpoczęli akcję odwrotną – „Samorząd wolny od LGBT”. Szczególną rolę odegrali tutaj samorządowcy z powiatu świdnickiego, gdzie większością głosów udało się przegłosować odwrotną w stosunku do Warszawy deklarację; deklarację zgodną z polską konstytucją, która szanuje coś co zwiemy małżeństwem jako relacją kobiety i mężczyzny. „Samorząd wolny od LGBT” to samorząd, gdzie do szkół nie wprowadza się czynników ideologicznych czy starających się wywrócić stary porządek rzeczy – zaznaczył politolog.

Jak dodał, „Samorząd wolny od LGBT” jest tą inicjatywą, która idzie przez cały kraj.

Pojawiają się różne ośrodki i na właśnie wzór świdnicki starają się podnosić tę kwestię, dyskutując nad nią i uchwalać stanowiska. Nie udało się tego zrobić w Lublinie, gdzie większość ma grupa radnych z PO i zbliżonych środowisk, ale w wielu innych ośrodkach takie rzeczy się dzieją – podkreślił wykładowca WSKSiM w Toruniu.

Zupełnie nie mogę się zgodzić, że opór przed tą ideologizacją tylko nagłaśnia problemy i powoduje, że o tych sprawach się mówi – powiedział prof. Mieczysław Ryba.

Jest dokładnie odwrotnie – opór powoduje, że rodzice są uczuleni, środowiska szkolne mogą odpowiednio reagować. Dzięki temu wszyscy widzimy, że zagrożenie jest poważne. Milczenie nigdy nie było skuteczną formą walki – podkreślił autor felietonu.

Prof. Ryba odniósł się również do zbliżających się wyborów do Parlamentu Europejskiego.

Widzimy, że problemy Unii Europejskiej się potęgują. Nie tylko dlatego, że tacy przywódcy tejże UE jak Frans Timmermans angażują się w wewnętrzne rozgrywki krajowe –chce on być w kampanii wyborczej SLD i Biedronia w naszym kraju – ale również dlatego, że nie potrafią porządkować relacji z krajami członkowskimi – powiedział politolog.

Jak dodał, wyjście Wielkiej Brytanii z UE jest tak na wszystkie sposoby blokowane, że wciąż nie wiemy, jaka będzie forma tego wyjścia i czy rzeczywiście do tego dojdzie.

Cały chaos, który dokonał się na brytyjskiej scenie politycznej nie tylko powoduje osłabienie pozycji premier Theresy May, ale też potęguje rozczarowanie elit brytyjskich w stosunku do tego, co robi Bruksela i UE, bo nie szanują jednak podmiotowości państw narodowych. Cel, jaki sobie stawiają eurokraci jest coraz bardziej celem budowy superpaństwa i to takiego superpaństwa, które będzie kontrolować coraz szersze aspekty życia społecznego – zwrócił uwagę wykładowca WSKSiM.

RIRM

drukuj