fot. twitter.com

[TYLKO U NAS] Wicemin. M. Wójcik o nielegalnych adopcjach: Problem polega na tym, że próbowano znaleźć i obejść pewną lukę w prawie

Nielegalne adopcje, to kwestia takiego problemu, który niestety występował od wielu lat. Problem polega przede wszystkim na tym, że próbowano znaleźć i obejść pewną lukę w prawie, którą na szczęście w porę zauważyliśmy – powiedział wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Sejm zajmuje się obecnie kwestią nielegalnych adopcji.

– Obecnie trwa posiedzenie, które zostało przerwane przed wyborami, więc zgodnie z tym co zapowiadaliśmy, jest kilka spraw, które trzeba dokończyć. Jednym z takich projektów, który jest obecnie procedowany w Sejmie, bo nawet dzisiaj o godzinie 15.00 miało miejsce posiedzenie dotyczące tego projektu, to jest kwestia właśnie nielegalnych adopcji, czyli takiego problemu, który niestety występował od wielu lat. Problem polega przede wszystkim na tym, że próbowano znaleźć i obejść pewną lukę w prawie, którą na szczęście w porę zauważyliśmy – wskazał wiceminister.

Obecne przepisy przewidują kary za nielegalne adopcje, które są organizowane przez grupy przestępcze. Brakuje natomiast przepisów, które penalizowałyby nielegalną adopcję wykonywaną przez konkretne osoby.

– Jeżeli dochodzi do nielegalnych adopcji na szerszą skalę, to jest taki przepis kodeksu karnego, który przewiduje odpowiedzialność karną, ale zazwyczaj to jest dla zorganizowanych grup przestępczych. Nie ma natomiast i nie było przepisu, który regulowałby kwestie przykładowo dogadywania się osób, które najzwyczajniej w świecie dokonują transakcji, gdzie w tle pozostaje dziecko stające się przedmiotem tego obrotu. To jest właśnie nielegalna adopcja – mówił polityk.

Jedną z metod przeprowadzenia nielegalnej adopcji jest złożenie fałszywego oświadczenia przez matkę biologiczną dziecka, jakoby nielegalnie adoptujący mężczyzna był podany jako biologiczny ojciec dziecka.

– Na przykład matka biologiczna przychodzi do kierownika stanu cywilnego i informuje, że mężczyzna, z którym przychodzi, jest biologicznym ojcem dziecka, a jest to nieprawda. To oznacza, że do rejestru wpisywana jest osoba, która staje się ojcem tego dziecka, nie mając nic z tym dzieckiem wspólnego. Jeżeli matka zrzeka się praw do danego dziecka, to przez następne kilka tygodni to dziecko znajduje się w rękach osoby, z którą nie ma nic wspólnego. To jest właśnie ta nielegalna adopcja – powiedział wiceszef resortu sprawiedliwości.

Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem wiceministra sprawiedliwości Michała Wójcika można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj