fot. Biuro poselskie pos. Marka Gróbarczyka

[TYLKO U NAS] Wicemin. M. Gróbarczyk o decyzji sądu dot. wstrzymania prac na Odrze: Musimy realizować budowę, bo w przeciwnym razie spowodujemy ogromne straty oraz sprowadzimy niebezpieczeństwo dla ludzi oraz domostw

Pozwolenie na budowę, które otrzymaliśmy, jest pozwoleniem obowiązującym i jest ono dla nas podstawowe w ramach realizacji tego zadania. Korzystając z tej możliwości, musimy realizować w dalszym ciągu budowę, bo w przeciwnym razie spowodujemy ogromne straty, a co ważniejsze spowodujemy niebezpieczeństwo dla ludzi oraz domostw. Działania, które wykonujemy, mają na celu przeciwdziałanie powodziom i podtopieniom (…). Zahamowanie tych inwestycji spowodowałoby brzemienne w skutkach następstwa, także pod kątem zniszczenia mostów czy innych urządzeń, które znajdują się w obrębie Odry. Wysoce nieodpowiedzialnym byłoby podjęcie decyzji o wstrzymaniu tych robót – mówił Marek Gróbarczyk, wiceminister infrastruktury, pełnomocnik rządu ds. gospodarki wodą oraz inwestycji w gospodarce morskiej i wodnej, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie – za sprawą skarg ekologów Ministerstwa Środowiska Brandenburgi – nakazał wstrzymanie prac na Odrze. 21 grudnia 2022 roku Wody Polskie i Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska złożyli odwołanie od postanowienia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, jednak Naczelny Sąd Administracyjny oddalił zażalenie Wód Polskich i Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Działania i prace prowadzone na Odrze nie mają na celu wywołania szkody, ale mają działać przeciwpowodziowo.

Trzeba nawiązać i porównać sytuację, którą obecnie mamy na Odrze z podobną sytuacją sprzed roku dotyczącą TSUE w zakresie zamknięcia elektrowni w Turowie. Tam też doszło do skandalicznej decyzji, gdzie sąd jednoosobowo podjął decyzję o zamknięciu. Tutaj mamy podobną sytuację, ponieważ sąd jednoosobowo przychylił się do opinii niemieckich ekologów i wydał decyzję o wstrzymaniu budowy. Co ciekawe, tylko i wyłącznie wyraził niepewność w zakresie pozwolenia środowiskowego. W związku z tym pozwolenie środowiskowe jest jednym z elementów pozwolenia na budowę. Pozwolenie na budowę, które otrzymaliśmy, jest pozwoleniem obowiązującym i jest ono dla nas podstawowe w ramach realizacji tego zadania. Korzystając z tej możliwości, musimy realizować w dalszym ciągu budowę, bo w przeciwnym razie spowodujemy ogromne straty, a co ważniejsze spowodujemy niebezpieczeństwo dla ludzi oraz domostw. Działania, które wykonujemy, mają na celu przeciwdziałanie powodziom i podtopieniom (…). Zahamowanie tych inwestycji spowodowałoby brzemienne w skutkach następstwa, także pod kątem zniszczenia mostów czy innych urządzeń, które znajdują się w obrębie Odry. Wysoce nieodpowiedzialnym byłoby podjęcie decyzji o wstrzymaniu tych robót – wskazał wicemin. Marek Gróbarczyk.

Orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego jest działaniem na szkodę strony polskiej. Takie postępowanie ma doprowadzić do pogorszenia konkurencyjności naszej Ojczyzny.

Takie same urządzenia, a więc ostrogi, znajdują się po niemieckiej stronie Odry i one były wykonane bez żadnych protestów. W związku z tym strona Polska przystąpiła do realizacji takich samych urządzeń po naszej stronie. Nagle wywołuje to ogromne kontrowersje, a przede wszystkim jest elementem niszczącym ekosystem na Odrze. Myślę, że każdy widzi tutaj, iż jest to działanie na szkodę strony polskiej, a więc chodzi o pogorszenie naszej konkurencyjności. Te działania nie mają większego uzasadnienia pod kątem ekologicznym, natomiast taka determinacja potwierdza, że Polska nie może rozwijać się w takim tempie jak strona niemiecka i do tego mają być używani ekolodzy, którzy poprzez polski sąd mają za zadanie zablokować tego typu inwestycje. To jest około 160 ostróg, które są budowane, blisko 100 jest już zakończona w obszarze 96-98 proc. tej inwestycji, jeśli nie zostaną one dokończone, to zostaną zniszczone przez nagły przypływ wody (…). Wszystko to odbywa się na zasadzie odbudowy, tak więc wszystkie ostrogi już istniały, tylko z biegiem lat zostały zniszczone. To jest główny element uderzenia strony niemieckiej na polskie inwestycje, bo zahamowanie inwestycji bez odpowiedniego zabezpieczenia spowoduje zniszczenia, a więc wielomiliardowe straty w tym obszarze – wyjaśnił wiceminister infrastruktury.

Wiceminister Marek Gróbarczyk zaznaczył, że wykorzystanie transportu drogą wodną jest niezwykle ważne.

Każdy z nas kto przejeżdżał przez obszar Niemiec czy krajów Beneluksu, nie widział rzeki, po której pływałyby barki. Komisja Europejska wskazuje w wielu dokumentach, jak ważny, ekologiczny i konieczny jest ruch po rzekach, jeśli chodzi o transport wodny. W wielu badaniach, opiniach jednoznacznie zaznacza się, że jedna barka potrafi zastąpić 30-60 tirów. Dzisiaj okazuje się, że to jest jakieś szaleństwo, które odbywa się wokół tego, aby przypadkiem polskie rzeki nie zyskały możliwości transportowych. Wbrew wszystkim unijnym dyrektywom tworzy się specjalne, które polski sąd zatwierdza tylko po to, żeby nie uruchamiać Odry, Wisły – zauważył pełnomocnik rządu ds. gospodarki wodą oraz inwestycji w gospodarce morskiej i wodnej.

Całą rozmowę z wiceministrem Markiem Gróbarczykiem można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj
Tagi: ,

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl