fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] W. Waszczykowski: Za atakiem na rafinerie w Arabii Saudyjskiej musiał stać ktoś, komu na tym zależało, a zależy Iranowi, który chciałby zdestabilizować rynek ropy

Nikt nie wierzy, że ubodzy rebelianci z Jemenu posiedli tak skomplikowaną technologię i gdzieś z jakiegoś garażu, używając domowego komputera, mogli wysłać drony, (…) namierzyć dokładnie instalacje petrochemiczne Arabii Saudyjskiej i uderzyć. Musiał ktoś za tym stać bardziej zaawansowany, komu też poza tym na tym zależało. A zależy oczywiście Iranowi, który tę technologię posiada i chciałby zdestabilizować rynek ropy naftowej – mówił w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja europoseł PiS, były szef MSZ Witold Waszczykowski.

W sobotę doszło do ataku dronów na rafinerie w Arabii Saudyjskiej. W efekcie tego wydarzenia wydobycie saudyjskiej ropy zmniejszyło się o połowę, co z kolei może spowodować wzrost cen tego surowca na światowych rynkach.

Witold Waszczykowski zwrócił uwagę, że rejon Bliskiego Wschodu to obszar konfliktogenny i w przyszłości wystąpi tam jeszcze wiele problemów oraz konfliktów.

– Problemy są od setek lat, wynikają jeszcze z podziałów w islamie. Następnie mamy do czynienia z płaszczyzną rywalizacji między Persami i Arabami. Mamy płaszczyznę rywalizacji między Iranem a Arabią Saudyjską. Na to nakłada się ostatnia kwestia irańskich ambicji nuklearnych, które zostały zakwestionowane wiele lat temu. Doszło do porozumienia w 2015 roku, ale obecna administracja amerykańska zakwestionowała to porozumienie, uważając, że ono jest zbyt korzystne dla Iranu. To porozumienie nie pozbawiło Iranu zdolności rozwoju programu nuklearnego. O to wszystko toczą się te konflikty – wyjaśnił były minister spraw zagranicznych.

Za atakami na saudyjskie rafinerie najprawdopodobniej stoi Iran, który miał motyw, aby tych ataków dokonać – ocenił europoseł PiS.

– Iran nie przyznaje się do tego ataku, natomiast nikt nie wierzy, że ubodzy rebelianci z Jemenu posiedli tak skomplikowaną technologię i gdzieś z jakiegoś garażu, używając domowego komputera, mogli wysłać drony, skomplikowaną aparaturą, bronią namierzyć dokładnie instalacje petrochemiczne Arabii Saudyjskiej i uderzyć. Musiał ktoś za tym stać bardziej zaawansowany, komu też poza tym na tym zależało. A zależy oczywiście Iranowi, który tę technologię posiada i chciałby zdestabilizować rynek ropy naftowej. Dlaczego? Iran jest jednym z większych producentów ropy naftowej, ale w wyniku sankcji gospodarczych nałożonych przez Stany Zjednoczone jego możliwości eksportowe bardzo zmalały. W związku z tym chciałby zdestabilizować rynek ropy naftowej poprzez destabilizację dostaw saudyjskich dla świata, by ewentualnie ceny ropy wzrosły i również dotknęły w odpowiedzi USA – wskazał polityk.

Ten konflikt będzie się tlił, ale nikomu nie zależy na tym, żeby doszło do otwartej wojny – podkreślił gość „Aktualności dnia”.

– Stanom Zjednoczonym nie zależy w tej chwili na otwartej wojnie z Iranem. Rozpoczyna się kampania wyborcza, w przyszłym roku będą wybory – to po pierwsze. Po drugie, jakkolwiek można nie lubić Donalda Trumpa, ale to jest racjonalny biznesmen, który zasiada w tej chwili w Białym Domu, który kalkuluje, co się opłaca, a co nie. Proszę zwrócić uwagę, iż kiedy kilka tygodni temu Irańczycy – i przyznali się do tego – zestrzelili amerykańskiego drona rozpoznawczego, Amerykanie nie zareagowali, prezydent Trump nie zareagował. Co więcej, zwolnił Johna Boltona, doradcę, który doradzał bardzo ostre kroki wojskowe przeciwko Iranowi. Amerykanie będą próbowali wymusić na Iranie posłuszeństwo, ale jednak metodami dyplomatycznymi – akcentował były szef polskiej dyplomacji.

Zaskakujący jest fakt, że Arabia Saudyjska nie była przygotowana na taki atak – zaznaczył Witold Waszczykowski.

– Arabia Saudyjska zdaje sobie sprawę, że w sąsiednim Jemenie toczy się rebelia. Saudyjczycy są tam też obecni. Powinni być przygotowani na pewnego rodzaju działania prowokacyjne, tego typu incydenty. Oczywiście, nie można tego porównywać z atakiem z 11 września 2001 roku na Stany Zjednoczone, ale jest to taki mały szok. Do tej pory wydawało się, że są zabezpieczeni, że terytorium Arabii Saudyjskiej jest totalnie zabezpieczone i nic im nie grozi, a okazało się, że w samo serce bardzo ważnej instalacji w produkcji ropy uderzyli z zewnątrz nadlatujący przeciwnicy – powiedział europoseł PiS.

Całą rozmowę z europosłem Witoldem Waszczykowskim w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj