fot. twitter.com/TRzymkowski

[TYLKO U NAS] T. Rzymkowski: Roman Giertych był adwokatem kilku wpływowych rodów Platformy – m.in. rodziny Tusków

Roman Giertych był adwokatem kilku wpływowych rodów Platformy. Był chociażby pełnomocnikiem procesowym rodziny Tusków w sprawach toczących się przed polskimi sądami czy też przed komisją śledczą – wspominał Tomasz Rzymkowski, poseł PiS, w sobotnich „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja. Prokuratura postawiła Romanowi Giertychowi zarzuty przywłaszczenia i wyprowadzenia ze spółki deweloperskiej około 92 mln zł.

Prokuratura Regionalna w Poznaniu przedstawiła zarzuty adwokatowi Romanowi Giertychowi i znanemu biznesmenowi Ryszardowi K., które dotyczą przywłaszczenia i wyprowadzenia ze spółki deweloperskiej około 92 mln zł. Obaj mężczyźni zostali zatrzymani przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. [czytaj więcej] 

– Roman Giertych jeszcze dekadę temu wydawał się politykiem jaskrawo prawicowym, mocno związanym z wiarą i z ojczyzną. Był liderem Ligi Polskich Rodzin. Potem nastąpiła diametralna zmiana jego optyki politycznej. Zaczął bardzo blisko współpracować z politykami Platformy Obywatelskiej, stał się adwokatem kilku wpływowych rodów Platformy. Był chociażby pełnomocnikiem procesowym rodziny Tusków w sprawach toczących się przed polskimi sądami czy też przed komisją śledczą. (…) Znane są jego występy, wypowiedzi publiczne i medialne oraz udział w licznych manifestacjach politycznych, które skupiały się wokół „obrony” statusu quo w polskim wymiarze sprawiedliwości – przypomniał Tomasz Rzymkowski.

Gość „Aktualności dnia” podkreślił, że postawienie zarzutów Romanowi Giertychowi jest „niewątpliwym zaskoczeniem”.

– Tym bardziej, że postawiła je wyspecjalizowana służba specjalna, jaką jest Centralne Biuro Antykorupcyjne. Patrząc na dotychczasową działalność niezwykle ważnej i potrzebnej państwu polskiemu służbie zajmującej się zwalczaniem zjawiska korupcji, można powiedzieć, że zawsze w sposób bardzo profesjonalny i adekwatny do zaistniałej sytuacji stawiane są zarzuty i podejmowane konkretne decyzje procesowe. (…) Sprawa jest bulwersująca – ocenił poseł.

W trakcie przeszukania przez CBA wilii Romana Giertycha w podwarszawskim Józefowie adwokat zasłabł i został przewieziony karetką do szpitala. Dr Hanna Machińska, zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich, po rozmowie z oskarżonym przekazała informację, że za jego stan zdrowia odpowiada funkcjonariusz CBA.

Prokuratura jednak sugeruje, że mecenas symulował brak świadomości. „Całokształt okoliczności wskazuje, że zachowanie Romana Giertycha miało uniemożliwić przeprowadzenie z nim czynności” – podała w komunikacie.

– Jest to daleko posunięte tworzenie rzeczywistości równoległej. Nie widzę najmniejszej logiki w tym, aby podczas czynności związanych z przeszukaniem i zatrzymaniem mecenasa Romana Giertycha funkcjonariusze chcieli w jakikolwiek sposób zaszkodzić jego życiu i zdrowiu, a tym samym uniemożliwić dalsze czynności procesowe. Mówimy o jednych z najlepszych funkcjonariuszach, którzy stoją na straży praworządności, świetnie przeszkolonych, świetnie przygotowanych, zmotywowanych do swojej pracy i przez myśl mi nie przychodzi, aby jakiekolwiek działania miały na celu uniemożliwienie dalszych czynności – akcentował polityk.

Ponadto do Prokuratury Rejonowej w Gdyni trafiło zawiadomienie o pobiciu operatora TVP przez syna zatrzymanego Ryszarda K.

– Waga zarzutów jest naprawdę dosyć potężna. Tło medialne, które obserwujemy, ma zaburzyć obraz rzeczywistości pod starą metodą odwracania uwagi i grania na emocjach. Rozumiem, że członkowie rodziny Romana Giertycha i Ryszarda K. próbują odwrócić uwagę opinii publicznej od istoty sprawy, ale – w mojej ocenie – robią to bezskutecznie. (…) Robienie z tej sytuacji przedstawienia, spektaklu nie przynosi żadnej korzyści, zwłaszcza tym osobom, wobec których stawiane są zarzuty – zauważył rozmówca Radia Maryja.          

Całą rozmowę z Tomaszem Rzymkowskim w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj]. 

 

radiomaryja.pl

drukuj