fot. PAP/Łukasz Gągulski

[TYLKO U NAS] Sierż. sztab. M. Kurczyk: Praca w policji to nieustanne ryzyko utraty zdrowia lub życia

Praca w policji to nieustanne ryzyko utraty zdrowia lub życia. Funkcjonariusze każdego dnia podejmują ok. 16-17 tysięcy interwencji i nigdy nie są w stanie przewidzieć, co ich spotka. Po zmianach ustrojowych, czyli od momentu przekształcenia naszej formacji w policję, ok. 120 policjantów i policjantek straciło życie podczas służby – mówił sierżant sztabowy Mariusz Kurczyk z Komendy Głównej Policji w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

Wyjście rano do pracy, dla funkcjonariusza policji, zawsze może być tym ostatnim. Tak było we wtorek w Raciborzu. Podczas służby zginął młodszy aspirant Michał Kędzierski. [czytaj więcej

– Nasz kolega Michał oddał swoje życie w służbie społeczeństwu, oddał swoje życie, jak ślubował kilka lat temu, wstępując do służby policji, że będzie ją pełnił nawet z narażeniem życia. Te słowa wypełnił do końca. Po zmianach ustrojowych, czyli od momentu przekształcenia naszej formacji w policję, ok. 120 policjantów i policjantek straciło życie podczas służby – powiedział sierż. sztab. Mariusz Kurczyk z Komendy Głównej Policji.

– Policjanci każdego dnia podejmują ok. 16-17 tysięcy interwencji i nigdy nie są w stanie przewidzieć, co ich spotka. Czasami zdarzą się interwencje, z których opisu będzie wynikało, że będą mieli do czynienia z groźnym napastnikiem, ale są też takie, z których nic nie wynika, są rutynowe, ale mogą się przerodzić w tragedie – dodał.

Policjanci otrzymali zgłoszenie, że mężczyzna ubrany w strój łudząco podobny do munduru policjanta próbuje kontrolować kierowców. Funkcjonariusze pojechali na miejsce. Podczas próby wylegitymowania bandyta wyciągnął broń i oddał strzały w kierunku Michała Kędzierskiego. Sprawca został ujęty. Grozi mu dożywocie.

– W przypadku zabójstwa najwyższą karą jest dożywocie. Nikt z nas nie wie, jaki będzie wyrok sądowy. Staramy się ich nie komentować, ale każdy z nas liczy na sprawiedliwy wyrok. Dożywotni wyrok za zabójstwo – w szczególności osoby pełniącej służbę dla całego społeczeństwa – jest przez wszystkich oczekiwany – zaznaczył policjant.

Śmierć funkcjonariuszy zawsze jest tragedią, jednak największą dla ich rodziny. Pomoc takim osobom nie tylko finansową oferuje Fundacja Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach.

– Te osoby mogą się razem spotykać, mają wsparcie osób, które przeszły już przez takie traumatyczne przeżycia i będą się spotykały z osobami, które wiedzą, co taka osoba w danej sytuacji czuje, będą wiedziały jak takiej osobie pomóc. (…) Dochodzą kwestie organizowania różnych wyjazdów, kolonii, obozów dla dzieci poległych policjantów. Konsolidacja osób, które straciły najbliższych, to niewątpliwe wsparcie – podkreślił sierż. sztab. Mariusz Kurczyk.

Dodatkowo dużo uwagi i środków Fundacja poświęca dla dzieci funkcjonariuszy. Koniecznym jest zapewnienie bezpieczeństwa rodzinom policjantów – zwłaszcza kiedy na każdym kroku mogą stracić zdrowie, a nawet życie.

– Naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego czy wyzywanie to przestępstwa. (…) Każdego roku odnotowujemy ok. 2500 ataków werbalnych, ale też różnego rodzaju naruszeń nietykalności cielesnej. Oprócz tego każdego roku odnotowujemy ok. 200 czynnych napaści na policjantów. Chodzi o sytuacje, kiedy ktoś używa np. broni palnej, noża, ale też innego niebezpiecznego przedmiotu. Użycie tego przedmiotu ma na celu odebranie życia albo zdrowia policjantowi. To pokazuje, z jaką skalą mamy do czynienia – wskazał.

Policjanci najbardziej narażeni są na różnego rodzaju protestach i zbiorowiskach. Bardzo często są opluwani, kopani, bici albo po prostu obrażani. Samą swoją obecnością wywołują negatywne emocje u uczestników.

– Nie ważne kto protestuje, jaka grupa zawodowa czy grupa zrzeszająca ludzi o różnych poglądach, my zawsze jesteśmy po to, żeby zapewnić bezpieczeństwo i porządek publiczny. (…) Policjanci obecnie są w trudnej sytuacji. Z jednej strony mówimy o zagrożeniu pandemicznym,  z drugiej o różnego rodzaju protestach. Policjanci są pośrodku tych sytuacji i są jedynymi osobami, które nie chcą tam być. Woleliby siedzieć w domu z rodziną, by cieszyć się ich obecnością. Niestety, czasem są włączeni w różnego rodzaju polityczne rozegrania, bo zawsze są po to, aby zapewnić porządek i bezpieczeństwo i nigdy nie opowiadają się po żadnej stronie protestu, manifestacji czy konfliktu społecznego – podkreślił sierż. sztab. Mariusz Kurczyk.

TV Trwam News

drukuj