[TYLKO U NAS] S. Piotrowicz o orzeczeniu TSUE ws. ustawy o polskim SN: Ono nie ma żadnego znaczenia; jest orzeczeniem historycznym

To orzeczenie nie ma żadnego znaczenia, bo jest orzeczeniem historycznym. Mogliśmy od samego początku podnosić to, że Trybunał nie ma podstaw prawnych do działania. Tym niemniej opozycji bardzo dziś zależy na tym, abyśmy takiego orzeczenia nie honorowali, bo będzie kolejna maczuga, żeby bić w polski rząd – mówił we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja poseł Stanisław Piotrowicz, przewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że polskie przepisy w sprawie sędziów polskiego Sądu Najwyższego są sprzeczne z prawem unijnym. Chodzi o zapisy dotyczące obniżenia wieku przejścia w stan spoczynku sędziów Sądu Najwyższego [więcej].

Od Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej należałby przede wszystkim oczekiwać, że przestrzega on praworządności – podkreślił Stanisław Piotrowicz.

– Na gruncie polskiej konstytucji praworządność jest zdefiniowana. Mianowicie art. 7 polskiej konstytucji stanowi, że organy władzy publicznej działają na podstawie prawa i w granicach prawa. A więc w Polsce wymaga się, żeby organ władzy publicznej działał na podstawie prawa. Stąd moje pytanie, ale nie tylko moje – wielu prawników w Polsce: na jakiej podstawie TSUE zajmował się w ogóle tą sprawą? – pytał poseł PiS.

Przewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka zwrócił uwagę, że wymiar sprawiedliwości jest wewnętrzną domeną każdego państwa członkowskiego wchodzącego w skład Unii Europejskiej.

– Jest to sprawa jasno określona w prawie unijnym. Każde państwo członkowskie ustrój wymiaru sprawiedliwości określa w taki sposób, jaki uważa za stosowny. Warto przytoczyć, że zgodnie z artykułem konstytucji w Polsce to ustawa określa wiek, po osiągnięciu którego sędziowie przechodzą w stan spoczynku, a więc znowu praworządność. Polska konstytucja mówi, że to ustawa, a więc parlament, określa wiek, po osiągnięciu którego sędzia przechodzi w stan spoczynku. Ustawa w Polsce określiła ten wiek na 65 lat. Czy w innych państwach UE nie dokonano takich regulacji? Ależ oczywiście, że tak. W Niemczech również określono wiek, po osiągnięciu którego sędziowie przechodzą w stan spoczynku – zauważył gość „Aktualności dnia”.

Polityk na przykładzie Trybunału Federalnego Niemiec wskazał, że kadencja sędziego w tej instytucji trwa 12 lat, jednak obchodzi on ze swojej funkcji przed zakończeniem kadencji, jeśli osiągnął wiek emerytalny.

– W Niemczech obowiązuje zasada: kadencja owszem, ważna, ale jak osiągniesz wiek emerytalny, to przed upływem kadencji odchodzisz. Wszędzie te sprawy, we wszystkich państwach, są uregulowane, ale gdy Polska chce uregulować również, okazuje się, że jest to niemożliwe. Nie sposób tego poczytywać inaczej, niż polityczną ingerencję w państwo suwerenne. Z tego przecież widać, że nie o prawo chodzi. Zresztą – już od tego zacząłem – Trybunał w zasadzie nie przytacza podstaw prawnych. Odwołuje się do praworządności, do wartości niezdecydowanych, niesprecyzowanych – akcentował poseł PiS.

W ocenie Stanisława Piotrowicza orzeczenie TSUE nie ma żadnego znaczenia, jednak opozycji z pewnością zależy na tym, aby rząd nie honorował orzeczenia Trybunału.

– To orzeczenie nie ma żadnego znaczenia, bo jest orzeczeniem historycznym. Mogliśmy od samego początku podnosić to, że Trybunał nie ma podstaw prawnych do działania. Tym niemniej opozycji bardzo dziś zależy na tym, abyśmy takiego orzeczenia nie honorowali, bo będzie kolejna maczuga, żeby bić w polski rząd. Stąd bardzo ważne jest, że w polityce też obowiązuje pewnego rodzaju taktyka i również, reformując wymiar sprawiedliwości, musimy do tej reformy podchodzić w taki sposób, żeby osiągnąć swój cel, osiągnąć skutek. Nie zawsze da się iść na wprost. Czasami trzeba trochę więcej czasu, chociażby po to, żeby świadomość nie tylko w Polsce, ale i w innych krajach unijnych, wzrosła, że niektóre instytucje UE uzurpują sobie nienależne uprawnienia – powiedział przewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

Cała rozmowa z posłem Stanisławem Piotrowiczem w „Aktualnościach dnia” dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj