fot. PAP/Andrzej Jackowski

Rolnicy chcą rozmawiać z ministrem rolnictwa po decyzji KE o tymczasowym stosowaniu porozumienia UE-Mercosur

Gospodarze chcą rozmawiać z ministrem rolnictwa w związku z decyzją Komisji Europejskiej o tymczasowym stosowaniu porozumienia handlowego z państwami Mercosur.

Cła i część barier handlowych zniknie praktycznie od razu. Na pełną ratyfikację poczekają natomiast inne elementy umowy, m.in. dot. ochrony inwestycji.

Unijni rolnicy obawiają się, że porozumienie z krajami Mercosur doprowadzi do napływu taniej żywności, która nie będzie spełniać europejskich norm.

Gospodarze spodziewali się decyzji Komisji Europejskiej, która wcześniej zapowiadała tymczasowe stosowanie umowy. Nie kryją jednak rozczarowania postawą polskich władz, zarzucając im bierność w tej sprawie.

Damian Murawiec z Ogólnopolskiego Protestu Rolników poinformował, że środowiska rolnicze wywierały presję na rząd, aby zablokował możliwość tymczasowego wdrożenia porozumienia.

Wysyłaliśmy pismo do premiera, żeby nasz rząd złożył skargę, żeby zaskarżyć do TSUE możliwość wprowadzenia tej umowy na czas przejściowy, dopóki nie będzie wydana decyzja czy opinia przez TSUE na wniosek, który złożył Parlament Europejski – powiedział Damian Murawiec.

Obawy dotyczące żywności sprowadzanej z krajów Mercosur mogą podzielać także konsumenci. W ostatnich dniach głośno było o partii wołowiny z Brazylii, która trafiła do Europy i zawierała hormon wzrostu.

Podpisana 17 stycznia umowa handlowa UE-Mercosur wprowadza preferencje celne dla eksporterów produktów rolnych z Argentyny, Brazylii, Urugwaju i Paragwaju. Rynki tych państw mają się z kolei otworzyć na europejski przemysł, na czym – jak wskazują analitycy – zyskają przede wszystkim Niemcy.

RIRM

drukuj